Pokazywanie postów oznaczonych etykietą audiobook. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą audiobook. Pokaż wszystkie posty
#681 'Moi przyjaciele' Fredrik Backman

#681 'Moi przyjaciele' Fredrik Backman

 

Najnowsza powieść autora, po którą postanowiłam sięgnąć. Czy było warto?

'Świat jest pełen cudów, ale żaden większy niż to, jak daleko młody człowiek może być niesiony przez czyjąś wiarę w nie.' 

Louisa od dziecka spogląda na obraz z widokówki, na którym mało kto widzi trójkę przyjaciół na molo, a nie sam krajobraz. Splotem przypadków wchodzi w posiadanie oryginalnego obrazu i poznaje osobę, która została na nim w młodości namalowana. Jakie losy połączą tę dwójkę? I jaka historia kryje się za tak cennym malowidłem?

Historia opowiedziana w dwóch perspektywach czasowych. Dowiadujemy się co dzieje się z Loiusą teraz, ale także poznajemy przeszłość czwórki przyjaciół, którzy byli podstawą do obrazu, który niejako jest także bohaterem tej powieści.  

'Dorośli zawsze myślą, że mogą chronić dzieci, powstrzymując je przed pójściem w niebezpieczne miejsca, ale każdy nastolatek wie, że to bez sensu, bo najniebezpieczniejsze miejsce na ziemi znajduje się w nas samych.' 

Ciepła, wzruszająca i zabawna, ale też poruszająca ważne tematy historia. Dokładnie tego się spodziewałam sięgając po książkę autora i dokładnie to otrzymałam. Śmiałam się z głównymi bohaterami, ale też jednocześnie czułam wzruszenie w ważnych dla nich chwilach. To tego typu literatura, o której myśli się po ostatnim zdaniu. Zdecydowanie polecam, moim zdaniem się nie zawiedziecie!

'Był dobry w dostrzeganiu piękna we wszystkim, tak się dzieje, jeśli nie jesteś dobry w widzeniu tego w sobie.' 

OCENA: 9/10

~A. 

#679 'Necrovet. Hodowla istot chimerycznych' Joanna W. Gajzler

#679 'Necrovet. Hodowla istot chimerycznych' Joanna W. Gajzler

 

Czekałam na premierę kolejnej części serii w formie audio i od razu zaczęłam słuchać. Czy było warto?

'Problemy nie istnieją, są tylko sprawy, którymi trzeba się zająć.' 

Florka jako początkująca nekromantka w końcu trafia na swojego famulusa, zwierzaka, który będzie jej towarzyszył i pomagał w magii. Jednocześnie technicy trafiają na ślad po stworzeniu, które sieje spustoszenie wśród zwierząt, ale nikt nie może go złapać. Czy im się uda? I przede wszystkim, co to za stwór?

Codzienność i nagle niebezpieczne stworzenie na horyzoncie. Taki jest ogólny układ książek z tej serii i tak też było tym razem. Jeśli nie lubicie takiej powtarzalności to nie sięgajcie po kolejny tom, bo nie otrzymacie nic nowego ani zaskakującego. Jeśli jednak ta schematyczność wam nie przeszkadza to kolejny tom was zadowoli. 

'Nie każda więź powinna łączyć światy żywych i umarłych.' 

Powieść jak poprzednie części schematyczna, ale tego się spodziewałam i wcale mi to nie przeszkadzało.  Dobrze się bawiłam i z pewnością będę kontynuować przygodę i sięgać po kolejne tomy. Jeśli lubicie lekką fantastykę z nieinwazyjnymi bohaterami i magicznymi stworzeniami w tle to polecam. Ja każdorazowo bawię się bardzo dobrze podczas lektury! 

OCENA: 7/10

~A. 

#675 'Imperium Słońca' J.G. Ballard

#675 'Imperium Słońca' J.G. Ballard

 

Dodałam tę pozycję na półkę od razu po premierze i czekała na swoją kolej. Postanowiłam w końcu zapoznać się z historią. Czy było warto?

'Domyślał się, że ci ludzie to chińscy komuniści. Z tego, co słyszał, nienawidzili Amerykanów. Zobaczywszy papierosy mogliby go zastrzelić, zanim zdążyłby wyjaśnić, że on też kiedyś miał zamiar zostać komunistą.' 

Jedenastoletni Jim, który mieszka z rodzicami w Szanghaju zostaje od nich oddzielony po ataku Japończyków na Pearl Harbor. Do końca wojny chłopiec przebywa w japońskim obozie dla internowanych. Czy uda mu się przeżyć? I przede wszystkim, czy znajdzie rodziców?

Na pierwszym planie mamy opowieść chłopca, który znalazł się w rzeczywistości, na którą nie był przygotowany. Wojna dla nikogo nie jest łatwa, a szczególnie dla dziecka, które nagle zostało wepchnięte w sam jej środek i pozbawione opieki dorosłych. Chłopiec trafia do obozu, w którym stara się sobie poradzić, ale nie jest to łatwe. Towarzyszymy mu więc w tej części jego dziecięcego życia i kibicujemy na każdym kroku. 

'Któregoś dnia Chiny ukarzą resztę świata i zemszczą się okrutnie.' 

Zupełnie inna, bo niepolska wizja wojny. Na dodatek widziana oczami chłopca, na którego te straszne wydarzenia spadły znienacka. Historia wciągająca i jednocześnie niepokojąca. W formie superprodukcji słuchało się jej naprawdę z ogromnym zainteresowaniem. Cieszę się, że poznałam tę historię, a jednocześnie mam świadomość, że nie jest dla każdego. Niemniej polecam!

'Obfitość przedmiotów, choćby i bezużytecznych, stwarzała poczucie bezpieczeństwa, podobnie jak obfitość słów (...) były bezużyteczne, ale pomagały tworzyć jakiś świat.' 

OCENA: 7/10

~A. 

#673 'Koanai. Ostatnia legenda' Joanna W. Gajzler

#673 'Koanai. Ostatnia legenda' Joanna W. Gajzler

 

Chciałam włączyć sobie w audio coś lekkiego, ale jednocześnie wykorzystać godziny, które mi zostały. Czy dokonałam dobrego wyboru?

'Mówi się, że trzeba być trochę szalonym, by mieszkać na Tia Nari, wyspie niesionej na grzbiecie konia. Tak przynajmniej mówiła legenda – jedna z wielu, jakie przekazywano z pokolenia na pokolenie.' 

Ramin przed podjęciem wymarzonych studiów zatrudnia się w stadninie Khanów, chociaż jak twierdzi, nie lubi koni. Maika’i również trafia w to samo miejsce wraz ze swoim mechanicznym rumakiem. Jak połączą się losy tej dwójki?

Historia bardzo lekka, momentami wręcz dziecięca lub wczesnomłodzieżowa. Stosunkowo wolna, momentami wręcz rozwleczona. Podczas słuchania nie znalazłam niestety nic, co mogłabym przytoczyć lub czym mogłabym kogokolwiek zachęcić. 

'Odprowadziła wzrokiem pracowników, którzy wzięli rumaki za uzdy i skierowali je ku stajniom, by pozwolić im na zasłużony odpoczynek. Jutro znów czekał je dzień pełen pracy. Ciekawe, zastanawiała się w duchu, czy ich serca wciąż biły w rytm magmy tętniącej w wulkanie Kinoa, czy ich dusze pamiętają, jak brzmi pod kopytami dudnienie ziemi nienależącej do nikogo.' 

Sama nie wiem, ale chyba nie podobała mi się ta książka tak bardzo, jak myślałam. Po pierwsze byłam pewna, że to jednotomówka, a zakończenie sugeruje kolejne części, a ja nie chciałam rozpoczynać serii. Po drugie, całość wydawała mi się bardzo powolna i rozwleczona. Nie bawiłam się dobrze i dokończyłam tylko dlatego, że z każdą kolejną godziną było mi szkoda przerywać. I to w sumie tyle, nie będę kontynuować serii. Niemniej nie odradzam, być może znajdziecie w tej historii coś dla siebie.

OCENA: 5/10

~A. 

#670 'Rodzeństwo' Moa Herngren

#670 'Rodzeństwo' Moa Herngren

 

Mam słabość do historii tworzonych przez autorkę, więc sięgnęłam po póki co ostatnią dostępną. Czy było warto?

'Trzeba korzystać z życia, czerpać z niego pełnymi garściami, bo jutro można wpaść pod autobus.' 

Po śmierci ojca trójka rodzeństwa spotyka się w rodzinnym domu na urodzinach matki. Na jaw wychodzą rodzinne problemy i nieporozumienia pomiędzy dorosłym już rodzeństwem. Czy uda im się dojść do porozumienia? Czy może wręcz przeciwnie?

Historia podzielona na części, opowiedziana z perspektywy każdego z trójki rodzeństwa. Mamy dzięki temu szeroką perspektywę na te same wydarzenia. I okazuje się, że każdy kij ma dwa końce, a coś oczywistego dla jednej ze stron może być dla drugiej zupełnie inne. Nie możemy więc oceniać nikogo, zanim nie poznamy całości. I dlatego też ta historia jest tak bardzo wartościowa. 

'Różnica między talentem, a sukcesem polega na umiejętności doprowadzenia rozpoczętych spraw do szczęśliwego końca.'

Nie zaskoczę nikogo, bo podobała mi się ta książka jak i dwie poprzednie. Historia zupełnie inna, ale nadal osadzona w klimacie rodzinnym. Na pierwszym planie mamy tutaj rodzeństwo, a szczególnie relacje pomiędzy siostrami i bratem. Coś, co mogłoby się okazać oczywiste wcale takie nie jest, jeśli poznamy różne perspektywy tych samych wydarzeń. I to właśnie jest klucz do sukcesu tej powieści. Zdecydowanie polecam i czekam na kolejne książki autorki!

'Nie pozwól, żeby strach cię przed czymś powstrzymał . Nie myśl, tylko rób.' 

OCENA: 7/10

~A. 

#668 'Współlokator' Linus Geschke

#668 'Współlokator' Linus Geschke

 

Miałam już od jakiegoś czasu ten tytuł na półce w aplikacji, więc postanowiłam w końcy poznać tę historię. Czy było warto?

Sarah i Marc są parą i mieszkają wspólnie. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że od kilku lat mieszka z nimi także Henning, przyjaciel Marca. Wspólnie spędzają każdą wolną chwilę, aż pewnego dnia w mieszkaniu para trafia na kałużę krwi. Kto zabił ich współlokatora? A może zrobiło to któreś z nich?

'Śmieszna sprawa z tą miłością, myślę. Nie da się za nią nic kupić ani nie leczy chorób, a mimo to wielokrotnie obalano przez nią królów i wszczynano wojny.' 

Historia ciekawa, ale nic ponadto. Minęło trochę czasu od kiedy przesłuchałam ten audiobook i nieszczególnie zapadł mi w pamięć. Dobra rozrywka, ale nie jest to thriller trzymający w napięciu, od którego nie można się oderwać. Polecam, jeśli macie wolniejszą chwilę lub musicie zapełnić czymś czas.

OCENA: 6/10

~A. 

#664 'Szczelina' Jozef Karika

#664 'Szczelina' Jozef Karika

 

Postanowiłam sięgnąć po tę historę zachęcana poleceniami, bo miała to być dawka dobrego horroru. Czy tak się stało?

'Bo najgorszy jest strach wywołany przez coś zupełnie zwyczajnego.' 

Igor postanawia rozwiązać zagadkę tajemniczych zniknięć na paśmie górskim Trybecz na Słowacji. Angażuje w to swoją dziewczynę i przypadkowych znajomych. Wspólnie trafiają na wiele dziwnych i niewytłumaczalnych sytuacji. Czego są one skutkiem?

Historia od samego początku owiana jest tajemnicą, jednak wiele kwestii od samego początku wydawało się dla mnie oczywistych. I nie myliłam się, chociaż momentami czułam drobny dyskomfort. Całość ciekawa, jednak nie zaliczyłabym jej do horrory, jakiego oczekiwałam. 

'Rozumiesz? Wystarczy jedna szczelinka, cienka jak włosek; jedna jedyna, a to już zaczyna działać – twój żałosny mały świat i osobowość czy poczucie tożsamości legają w gruzach. I rozpad, totalny rozkład, z każdą sekundą jest coraz szybszy.' 

To nie do końca był horror, jakiego oczekiwałam. Podczas słuchania miałam wrażenie, że to fabularyzowany reportaż z elementami grozy. W jednym momencie poczułam niepokój i to by było na tyle. Za mało niestety, aby polecić jako dobry horror, ale sama historia warta jest uwagi. Zdecydujcie więc sami, a ja dam autorowi jeszcze jedną szansę.

'Czytałem kiedyś, że osobowość to nic więcej jak tylko suma wspomnień i doświadczeń wynikających z relacji z innymi ludźmi. Coś w tym musi być, bo kiedy one rozsypują się jak domek z kart, przestajesz mieć pewność kim właściwie jesteś.' 

OCENA: 6/10

~A. 

#663 'Krzyk' Blake Crouch

#663 'Krzyk' Blake Crouch

 

Są serie, które jak zaczynam to staram się też jak najszybciej skończyć, aby nie zapomnieć historii i wątków. Czy w tym przypadku było warto?

'Chciałbym, żebyśmy żyli w świecie, gdzie działania mierzy się intencjami, które im przyświecają. Prawda jest jednak taka, że mierzy się je skutkami.' 

Mieszkańcy Wayward Pines mają przed sobą drogę ku wolności. Mogą opuścić granice miasta i zacząć żyć po swojemu i na własnych warunkach. Ale czy na pewno?

Poznajemy historię z kilku perspektyw, a dokładnie oczami bohaterów, których znamy już z poprzednich tomów. Każda z nich daje nam ogólny obraz tego, co dzieje się w miasteczku i jakie losy czekają bohaterów. Jest to ciekawy zabieg, bo na wiele wydarzeń mamy światło z wielu stron. Czy mieszkańcom uda się dopiąć swego i zacząć żyć tak, jak według nich samych na to zasługują? 

'Nie obchodzi mnie, czy skoczymy razem, czy razem zejdziemy na dół. Po prostu nie róbmy tego samotnie.' 

To było satysfakcjonujące zakończenie serii. Cieszę się, że autor poprzestał na trylogii i nie ciągnął wątków w nieskończoność. Właśnie dzięki temu mogę polecić tę serię! Zdecydowanie warto spędzić przy niej czas, bo wciąga od samego początku, a rozwiązania wątków otrzymujemy systematycznie w każdym tomie po trochu. Nie zastanawiajcie się, czytajcie!

'Kiedy twój świat się rozpada, trzymaj się tego, co dobrze znane.' 

OCENA: 7/10

~A. 

#662 'Kontury' Jakub Jarno

#662 'Kontury' Jakub Jarno

 

Poznałam już poprzednią książkę autora i wywarła na mnie spore wrażenie, więc postanowiłam przesłuchać też tą drugą. Czy było warto?

'Pamiętanie jest sprzeczne z naturą, człowiek został stworzony do zapominania.' 

Wanda będąc w więzieniu postanawia opowiedzieć historię swojego życia. Życia, które nie było ani łatwe, ani usłane różami. Do czego doprowadziły kobietę podjęte decyzje?

Przepiękna, wzruszająca historia opowiadana z perspektywy starszej już kobiety. Poznajemy jej losy z lat dziecięcych i młodzieńczych, a jednocześnie widzimy, kim kobieta jest teraz. Momentami ciężko słuchało mi się tej historii, jednak ostatecznie okazała się warta każdej spędzonej minuty. 

'Zdarzenia są konturami, a pamięć tym, co je wypełnia.'

To znów książka inna od tych, które czytam na co dzień. Ale mimo to zrobiła na mnie ogromne wrażenie, warto było się przy niej zatrzymać na kilka chwil. Wiele wątków wymaga od czytelnika zastanowienia i wyciszenia, ale zdecydowanie warto poznać tę historię. Ja wiem, że będę sięgać po kolejne autora, kiedy tylko się pojawią i będę potrzebowała zmiany. Nie trzeba lubić literatury pięknej, aby docenić piękno i głębię tej historii. Przeczytajcie ją koniecznie!

'Człowiek nie jest w stanie choćby przymierzyć cudzych butów. (…) możesz próbować patrzeć na świat jak hipopotam, zawsze jednak będziesz robić to nie jako on, lecz jako człowiek wyobrażający sobie, że jest hipopotamem.' 

OCENA: 8/10

~A. 

#660 'Imię śmierci' Hanna Greń

#660 'Imię śmierci' Hanna Greń

 

Czytam książki autorki już trochę z sentymentu i kiedy mam ochotę na lżejsze kryminały. Czy tym razem było warto?

'Im mniej ktoś wie, tym więcej ma do powiedzenia.' 

Z niewyjaśnionych przyczyn znajdowane są zwłoki kobiet. Po ich identyfikacji za każdym razem okazuje się, że miały na imię Dorota. Dlaczego tylko takie kobiety padały ofiarami morderstwa? I czy uda się odnaleźć sprawcę?

Oprócz głównych zbrodni poznajemy też wydarzenia z przeszłości, zatem narracja jest prowadzona w dwóch liniach czasowych. Jest to częsty zabieg autorki, do którego już się przyzwyczaiłam. Sama historia jest prosta i dość szybko można się domyślić rozwiązania, niemniej wciąga. 

'Ludzie nieuzewnętrzniający swoich uczuć, wbrew powszechnej opinii, przeżywają wszystko dużo silniej, bo nie mogą odreagować płaczem, krzykiem czy zwykłym wygadaniem się przed kimś bliskim.'

Potwierdzam, że książki z serii bielskiej można czytać niezależnie od siebie, bo jak się okazało, ja czytałam je w zupełnie innej kolejności. Warstwa kryminalna jest dość cienka i jest to mój wniosek po przeczytaniu wielu książek autorki. Są to raczej lekkie historie, bardziej obyczajowe. Jeśli ktoś jak ja lubi mocne wrażenia, krew i morderstwa to tutaj jest tego niewiele. Niemniej jako odskocznia będzie okej. Sami zdecydujcie czy po nią sięgnąć w zależności od tego, na co aktualnie macie ochotę.

'Czasem nagromadzonych emocji jest tak wiele, iż nawet najbardziej kontrolujący się ludzie nie mogą ich opanować.' 

OCENA: 6/10

~A. 

#659 'To' Stephen King

#659 'To' Stephen King

 

Kupiłam piękne wydanie tej książki i naprawdę chciałam ją przeczytać w papierze, ale objętość mnie przerażała, więc ostatecznie sięgnęłam po audiobook. Czy było warto?

'Może, pomyślał, nie ma czegoś takiego jak dobrzy i źli przyjaciele. Może są po prostu tylko przyjaciele, ludzie, którzy będą przy tobie, kiedy ci coś dolega, i pomogą ci, byś nie czuł się zbyt samotny. Może to ludzie, dla których warto przeżywać strach, mieć nadzieję... i żyć. Być może są to ludzie, za których warto umrzeć, kiedy trzeba. Nie ma dobrych przyjaciół. Nie ma złych przyjaciół. Są jedynie ludzie, których pragniesz i z którymi chciałbyś być - ludzie, którzy mają swoje miejsca w twoim sercu.' 

Derry to nie jest zwykłe miasteczko. W dziwnych okolicznościach dzieci tracą życie, a te którym udało się przeżyć mają przerażające wizje. Grupa przyjaciół po latach postanawia wrócić i zmierzyć się z czającym się złem. Czy im się to uda? I jakie będą konsekwencje podjętych działań?

Wydaje mi się, że ta historia z klaunem w tle to już swego rodzaju klasyk. Chyba każdy z grubsza wie, o co w niej chodzi i jaki będzie finał. Jeśli nie z książki to z pewnością z ekranizacji, która mi samej się podobała. 

'Dzieckiem nie przestawało się być w jednej chwili przy wtórze huku, jak gdyby pękł balon. Dzieciństwo wyciekało z ciebie jak powietrze z dziurawej opony.' 

Cieszę się, że postanowiłam przesłuchać tę książkę w formie audiobooka, który swoją drogą był okropnie długi. Mam jednak świadomość, że w wersji papierowej nie przebrnęłabym przez tę historię i nigdy bym jej nie skończyła. Dlaczego? W moim odczuciu książka była bardzo przegadana i rozwlekła, mogłaby być conajmniej o połowę krótsza i niczego by na tym nie straciła. Wiele wydarzeń i opisów moim zdaniem było niepotrzebnych, ale to już zależy od tego co kto lubi. A ja wolę zdecydowanie mniejsze objętościowo książki, zawierające wyłącznie te elementy, które są niezbędne dla fabuły. Nie zachęcam ani nie odradzam, ale drugi raz bym już po nią nie sięgnęła.

'Niekiedy bardziej liczy się głos opowiadający jakąś historię niż sama opowieść.' 

OCENA: 6/10

~A. 

#657 'Labirynt' Remigiusz Mróz

#657 'Labirynt' Remigiusz Mróz

 

Nie wiedziałam, że w ogóle w planach jest kolejna część serii, a tu takie zdziwienie, więc od razu postanowiłam przesłuchać audiobook. Czy było warto?

'(…) martwienie się przypomina bujanie się na huśtawce. Niby się poruszasz, ale nie naprzód.' 

Cofamy się do przeszłości, do starej sprawy, w której udział brał między innymi Gerard Edling. Jaki wpływ miała ona na teraźniejsze wydarzenia? Czy wyjazd szkoleniowy do miejsca, które w wyniku załamania pogody może mieć swoje konsekwencje po prawie dwudziestu latach? Jeśli tak, to jakie? 

'Cisza nie była spokojna — była ciężka, pełna niedopowiedzeń. Tak jakby ściany wiedziały więcej niż ludzie.' 

Z książkami autora, a szczególnie seriami jest tak, że jak już się zacznie to czeka się na kolejne części, aby powrócić do ulubionych bohaterów. I tak było w tym przypadku: nie wiedziałam, że kolejny tom jest w planie, ale podświadomie na niego czekałam. I powrót na znajome tory był cudowny, a zabawa przy rozwiązywaniu zagadki równie angażująca jak przy poprzednich. Fani autora z pewnością mają tę książkę już za sobą, ale polecam wszystkim!

'Spojrzenia innych były jak zagadki bez klucza. Każde coś ukrywało, każde sugerowało, że nie wszystko zostało powiedziane.' 

OCENA: 7/10

~A. 

#656 'Bunt' Blake Crouch

#656 'Bunt' Blake Crouch

 

Kolejna część serii, która wyjątkowo mnie zainteresowała. Czy było warto spędzić przy niej czas?

'Nigdy nie zakładaj, że wiesz, co kto przeszedł.' 

Ethan zaczyna działać jako nowy szeryf miasteczka Wayward Pines. W międzyczasie zaczynają się dziać dziwne rzeczy, a mężczyzna zaczyna wątpić w sposób działania współpracowników i mieszkańców miasteczka. Do czego doprowadzą go pytania, które zaczyna tworzyć w głowie?

Dalszy ciąg historii, więc ciężko napisać na jej temat cokolwiek więcej, bo jest po prostu dalszymi losami bohaterów, których poznaliśmy i których losów zaczynamy być ciekawi. Historia wciąga nie mniej niż poprzedni tom, a jednocześnie pozostawia pytania bez odpowiedzi, które znajdziemy zapewne w kolejnej części. 

'Chwilami widzi się kochane osoby takimi, jakimi są naprawdę: wolne od bagażu projekcji i wspólnych historii. Widzi się je świeżym okiem, jak obcy, i udaje się pochwycić uczucie, które towarzyszyło zakochaniu. Zanim pojawiły się łzy i słabe punkty. Kiedy istniała jeszcze możliwość doskonałości.'

Cieszę się, że zdecydowałam się na poznanie tej serii. Naprawdę mi się podoba i nie mogę się doczekać, aż poznam jej zakończenie. Jeśli lubicie klimaty trochę sensacyjne, trochę akcji i trochę science fiction to to będzie coś dla was. Motyw wizji świata za kilkaset lat jest zawsze ciekawy, bo zostawia też wiele pola dla wyobraźni. W każdym razie polecam, naprawdę warto!

'Dzień wczorajszy jest historią. Dzień jutrzejszy jest tajemnicą. Dzień dzisiejszy jest darem.' 

OCENA: 7/10

~A. 

#654 'Teściowa' Moa Herngren

#654 'Teściowa' Moa Herngren

 

Spodobała mi się pierwsza książka autorki, więc postanowiłam przesłuchać drugą z serii. Czy również było warto?

'Bez wzglę­du na po­wa­gę sy­tu­acji naj­gor­szą rze­czą, jaką można zro­bić, jest brak ko­mu­ni­ka­cji mię­dzy ludź­mi. Jeśli prze­sta­nie­my ze sobą roz­ma­wiać, nie roz­wią­że­my żad­ne­go pro­ble­mu, cho­ciaż może nam się wy­da­wać, że wy­god­niej jest się ukryć w swo­jej jamie, niż wziąć się z pro­ble­mem za bary.' 

Åsa wychowywała swojego syna samotnie, zawsze byli tylko we dwoje. Kiedy Andreas poznaje Josephin, z którą po jakimś czasie oczekują na dziecko relacje mężczyzny z matką stają się coraz bardziej ograniczone, aż w końcu zupełnie znikają. Co było tego powodem i jak zakończy się ta historia?

Autorka przedstawia siłę matczynej miłości, ale także pokazuje tę samą perspektywę z poziomu dorosłego dziecka, które wychowywało się w niepełnej rodzinie. Okazuje się, że każda z nich jest zupełnie inna, a to co dla jednego wydawało się jedyną możliwością, drugie wręcz osaczało. Przyjemnie słuchało się tej historii, chociaż momentami okazywała się być też ciężka z uwagi na to, co spotykało główną bohaterkę. 

'Wy­szedł z miesz­ka­nia i za­mknął za sobą drzwi. Potem za­pa­dła głę­bo­ka cisza, a ja już wie­dzia­łam, jak to jest, kiedy ktoś tonie. '

Autorka w nienachalny, ale jednocześnie bardzo precyzyjny sposób ukazuje ludzkie uczucia. Pokazuje czytelnikowi, że nic nie jest czarno białe, a wszelkie wydarzenia są konsekwencją działań z przeszłości każdej z osób, której one dotyczą. Nie inaczej było w tym przypadku, a tytułowa teściowa daje nam wiele do myślenia. Zdecydowanie polecam, jeśli jesteście gotowi na emocjonalną wycieczkę. Ja z pewnością wkrótce sięgnę po kolejny tom!

'Czuję się jak głod­ny czło­wiek, który zjada marne reszt­ki. Na pewno się nimi nie na­sy­ci, ale dzię­ki nim prze­ży­je.' 

OCENA: 8/10

~A. 

#651 'Szum' Blake Crouch

#651 'Szum' Blake Crouch

 

Słyszałam już jakiś czas temu o tej serii, więc postanowiłam przesłuchać pierwszy tom, aby wiedzieć czy kontynuować czy dać sobie spokój. Czy było warto? 

'Od czasów rewolucji przemysłowej traktujemy świat jak pokój hotelowy, z nami w roli gwiazdy rocka.' 

Ethan Burke budzi się w Wayward Pines. W niewiadomych okolicznościach doszło do wypadku, w którym mężczyzna stracił pamięć i jednocześnie nie może skontaktować się ze światem zewnętrznym. Co się stało? I dlaczego Ethan ma wrażenie, że został zamknięty?

Wyobrażacie sobie, że znajdujecie się w obcym miejscu, niczego nie pamiętacie i nie możecie skontaktować się z najbliższymi? Jednocześnie mieszkańcy miasteczka, w którym się znajdujecie nie są zbyt pozytywnie nastawieni do całej tej sytuacji. Główny bohater zmaga się właśnie z takimi dylematami i stara się zrobić wszystko, aby zrozumieć sytuację, w której się znalazł. Czy mu się to uda? 

'Chwilami widzi się kochane osoby takimi, jakimi są naprawdę: wolne od bagażu projekcji i wspólnych historii. Widzi się je świeżym okiem, jak obcy, i udaje się pochwycić uczucie, które towarzyszyło zakochaniu. Zanim pojawiły się łzy i słabe punkty. Kiedy istniała jeszcze możliwość doskonałości.' 

Podobała mi się ta historia. Z pewnością sięgnę po kolejne tomy, bo jestem ciekawa jak rozwiążą się wszystkie rozpoczęte wątki. Motyw człowieka, który nagle się budzi i nie wie kim jest, ani gdzie się znajduje jest dość popularny, jednak miałam z nim doświadczenie tylko w filmach. Dlatego tym bardziej historia do mnie trafiła. Jeśli lubicie ten motyw, albo po prostu chcecie go poznać to polecam! A ja wkrótce zaczyna słuchać drugiego tomu!

'Łatwiej było zaakceptować to, czego nie dało się zmienić, niż ryzykować wszystko i szukać nieznanego.' 

OCENA: 7/10

~A. 

#645 'Psalm dla zbudowanych w dziczy' Becky Chambers

#645 'Psalm dla zbudowanych w dziczy' Becky Chambers

 

Zostało mi niewiele godzin do wysłuchania, więc szukałam czegoś naprawdę krótkiego i trafiłam na ten tytuł. Czy było warto? 

'Myślę, że jest coś pięknego w tym, że ma się szczęście, by być świadkiem rzeczy, które odchodzą.'

W pewnym momencie spotykają się mnich i robot. Z początku obcy, z dnia na dzień zbliżają się do siebie. Czy uda im się dojść do porozumienia? A może nawet zaprzyjaźnić?

Czy kontakty społeczne człowieka i robota są możliwe? Dzisiejszy świat pokazuje, że tak. Niektórzy ludzie zamieniają towarzystwo innych osób na to w pełni technologiczne. W tej historii robot uczy się człowieka, ale też daje coś od siebie. Zarówno mnich, jak i robot dają sobie wzajemnie swoje doświadczenie życiowe. 

'Wciąż pytacie, dlaczego wasza praca nie wystarcza, a ja nie wiem, co na to odpowiedzieć, bo wystarczy istnieć w świecie i się nim zachwycać. Nie musicie tego usprawiedliwiać ani sobie na to zasłużyć. Wolno wam po prostu żyć. Większość zwierząt robi właśnie tyle.' 

Z każdą kolejną książką science fiction coraz bardziej przekonuję się do tego gatunku. Póki co wybieram te raczej krótsze, ale na przykładzie tego tytułu widzę, że to wcale nie oznacza, że miałyby być gorsze. Wręcz przeciwnie. Historia naprawdę mi się podobała. Co więcej, otwiera ona oczy na postrzeganie drugiego człowieka. Ale też i robota, który w teorii nie ma uczuć. Ale czy na pewno? Jeśli jesteście zaiteresowani to polecam! A ja z pewnością sięgnę po drugi tom jak tylko będzie dostępny w formie audio.

'Co jest z nami nie tak, że możemy mieć wszystko, czegokolwiek tylko moglibyśmy chcieć, a i tak budzimy się rano i czujemy się jakby każdy dzień nas wykańczał? ' 

OCENA: 7/10

~A. 

#642 'Przemiana' Franz Kafka

#642 'Przemiana' Franz Kafka

 

Kolejny klasyk, który postanowiłam poznać. Czy było warto?

'Nie mogę sprawić, że zrozumiesz. Nie mogę sprawić, by ktokolwiek zrozumiał, co się we mnie dzieje. Nie potrafię nawet sobie tego wytłumaczyć.' 

Gregor pewnego dnia budzi się przemieniony w wielkiego owada. Staje się to początkiem końca mężczyzny, który z każdym kolejny dniem jest coraz mniej człowiekiem, a tym samym zostaje powoli wykluczany z życia społecznego. Jak zakończy się dla niego ta historia?

Czy istnieje człowiek niezastąpiony? Dopóki wszystko wokół jest niezmienne to wydawać się może, że tak. Jednak przy diametralnej zmianie jak w tej historii okazuje się, że człowiek jest niesamowicie plastyczny i z czasem potrafi się przyzwyczaić do każdej sytuacji. Rodzina Gregora tak właśnie zrobiła, dostosowała się. Nagle mogli także oni zacząć zarabiać na dom i zapewniać wszystkie niezbędne do życia elementy. W ich przypadku zmiana była bardzo drastyczna, ale i niesamowicie obrazująca problem i jego rozwiązanie. 

'Po­nie­waż jego nie ro­zu­mia­no, nikt - nawet sio­stra - nie po­my­ślał o tym, że on może ro­zu­mieć in­nych.' 

Cieszę się, że podjęłam decyzję, aby od czasu do czasu poznawać różnego rodzaju klasyki. Tym bardziej, że wybory, których dokonuję często okazują się trafne. Tak było też w tym przypadku. Z jednej strony widzimy świat, który kręci się po przemianie głównego bohatera w owada, a z drugiej okazuje się, że nikt nie jest niezastąpiony. To tak w dużym skrócie, ale jest to główna prawda, którą wyniosłam z tej lektury. Jeśli macie odrobinę wolnego czasu to warto po nią sięgnąć.

'Spokojna – w istocie najspokojniejsza – refleksja może być lepsza niż najbardziej pogmatwane decyzje.' 

OCENA: 7/10

~A. 

#640 'Co żeruje nocą' T. Kingfisher

#640 'Co żeruje nocą' T. Kingfisher

 

Najnowsza książka autorki pojawiła się w aplikacji, a mi zostało trochę godzin, więc postanowiłam przesłuchać. Czy było warto?

Po wydarzeniach w posiadłości Usherów Alex Easton  wyrusza do rodzinnego domu w Gallacji. Co znajdzie na miejscu? I przed jakimi wyzwaniami stanie tym razem?

Pierwszą przeszkodą, o której zapomniałam po przesłuchaniu pierwszego tomu były zaimki, określające Alex. Ciężko mi się przyzwyczaić do tych, z którymi się utożsamia, a tym samym słuchanie wypowiedzi było dla mnie nie lada wyzwaniem.

Sama historia nie wydała mi się być bardzo wciągająca, kojarzyła mi się raczej ze swego rodzaju opowiadaniem i tym samym mogłaby być co najmniej o połowę krótsza. 

Przesłuchałam tę książkę z jednej strony z ciekawości, ale też i ze swego rodzaju przyzwyczajenia. Przywiązuję się do autorów, a ta najnowsza historia jako jedyna była jeszcze przede mną, więc się zdecydowałam. Nie miała oczekiwań, ale nawet bez nich jakoś nie przypadła mi do gustu przedstawiona przez autorkę historia. Nie było w niej nic, co by mnie zaciekawiło. W tym momencie nie oczekuję już na kolejny tom tej krótkiej serii. Być może przesłucham, ale z bardzo obojętnym nastawieniem.

OCENA: 6/10

~A. 

#639 'Kocham, mama' Iliana Xander

#639 'Kocham, mama' Iliana Xander

 

Od jakiegoś już czasu miałam tę książkę na półce i w końcu postanowiłam ją przesłuchać. Czy było warto?

'Słowa potrafią leczyć, ale ich największą mocą jest zadawanie bólu.'  

Mackenzie jest córką bestsellerowej autorki thrillerów. Kiedy jej matka umiera, dziewczyna zaczyna otrzymywać listy od 'fana'. Stawiają one śmierć kobiety, a także życie dziewczyny w zupełnie innym świetle. Co się wydarzyło w przeszłości? I jakie karty zostaną odkryte przed Mackenzie?

Listy, otrzymywane po śmierci ukochanej osoby mogą z jednej strony być ukojeniem, a z drugiej kolejnym ciosem w serce. W tym przypadku główna bohaterka otrzymuje trochę jednego i drugiego i nie spodziewa się, do czego cała ta historia z listami może ją doprowadzić.

Narracja prowadzona jest z perspektywy głównej bohaterki i przeplatana listami, które otrzymuje. Dzięki temu mamy jednoczesny wgląd w wydarzenia teraźniejsze i te z przeszłości. 

'Źli ludzie są jak kłujące rzepy, które przywierają do ubrania i wywołują swędzenie skóry.'

To była naprawdę wciągająca i angażująca historia. Zwroty akcji były tak nieoczekiwane, że nawet nie zdążyłam się nad nimi zastanowić, a rozwiązanie pewnych kwestii zaskakiwało mnie coraz bardziej. Przekazywanie części fabuły w formie listów okazało się być trafionym zabiegiem, a całość zdecydowanie polecam. Warto poznać tę historię!

'Każdy człowiek jest zdolny do potworności. Po prostu zależy to od tego, jak zła jest sytuacja.'  

OCENA: 8/10

~A. 

#635 'Cała prawda o planecie Ksi. Drugie spojrzenie na planetę Ksi' Janusz A. Zajdel

#635 'Cała prawda o planecie Ksi. Drugie spojrzenie na planetę Ksi' Janusz A. Zajdel

 

Kolejna książka autora, którą postanowiłam przesłuchać. Czy było warto?

'Człowiekowi naprawdę niewiele potrzeba. Wszystkie potrzeby poza jedzeniem, spaniem, mieszkaniem, rozmnażaniem i rozrywką są wymysłem podsuwanym człowiekowi, by zmusić go do bezsensownej niewolniczej pracy, która ma służyć celom zbędnym lub go nic nie obchodzącym.' 

Na planetę Ksi zostaje wysłana delegacja, która ma sprawdzić, jak wygląda na niej życie i czy cokolwiek wymaga modyfikacji. Czy dojdzie ona do skutku? I jakie konsekwencje za sobą niesie?

Zasiedlanie nowego miejsca niesie za sobą szereg konsekwencji. Bo z jednej strony można zacząć budować wszystko od podstaw, a z drugiej nie wiadomo kto dojdzie do władzy i jakie wprowadzi zasady. Jak było w tym przypadku? 

'Wprawdzie człowiek doznaje zadowolenia raczej z powodu polepszania swego bytu niż z samego stanu posiadania, jednakże gwałtowne pogorszenie warunków powoduje głęboki stres, z którego nieraz trudno podźwignąć się drobnymi sukcesami i powolnym wzrostem jakości życia. '

Wyjątkowo trafiają do mnie książki autora, mimo iż jest to gatunek, po który na co dzień raczej nie sięgam. Jednak jest to miła odskocznia i niesamowita przygoda. Po raz kolejny poznajemy wizję ludzkości, która zamieszkuje inną planetę i organizuje na niej życie od podstaw. Jak wszystkie poprzednie, jest to wizja drastyczna, ale bardzo aktualna i otwierająca oczy na wiele spraw. Tym samym polecam niezmiennie, mimo iż w moim odczuciu ta historia była odrobinę słabsza od poprzednich, które przesłuchałam. 

'Nie doceniacie potęgi kłamstwa... Oparte na nim systemy są niestety wyjątkowo trwałe. Wynika to stąd, że posługiwanie się kłamstwem w miejsce prawdy jest o wiele łatwiejsze i efektywniejsze. Kłamstwo jest elastyczne, inne na każdą okazję, dające się dostosować do bieżących potrzeb - a więc skuteczniejsze niż prawda, która nie daje się modyfikować.' 

OCENA: 7/10

~A. 

Copyright © Aga Zaczytana , Blogger