Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo W.A.B.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo W.A.B.. Pokaż wszystkie posty
#699 'Córeczka' Romy Hausmann

#699 'Córeczka' Romy Hausmann

 

Czytałam dwie poprzednie książki autorki, więc jako wakacyjny wyjazdowy wybór sięgnęłam po ten tytuł, mając nadzieję, że się nie zawiodę. Czy tak się stało?

'Ludzie na świecie nie są ani trochę zainteresowani tym, żeby myśleć samodzielnie. Zadowalają się ochłapami, które inni im rzucają, bo tak jest wygodniej.' 

Po dwudziestu latach od zaginięcia Julie rośnie zainteresowanie sprawą. Autorka podcastów kryminalnych Liv próbuje rozwiązać sprawę, a chory ojciec Julie chce w tym pomóc, zanim choroba całkowicie odbierze mu pamięć. Czy po tylu latach uda się rozwikłać zagadkę i dowiedzieć się co stało się z dziewczyną przed laty?

Historia prowadzona jest z perspektywy wielu bohaterów, lecz najbardziej trafiająca w serce jest ta z perspektywy ojca Julie. Mężczyzna choruje na postępującą demencję i autorka oddała to w sposób, który nie umknie czytelnikowi. Theo myli słowa, mówi i myśli nieskładnie. Dzięki braku interpunkcji, czasem w ogóle zdań czytelnik jest w stanie wczuć się w postać. 

'Siedział przed nią stary, chory mężczyzna, który pokładał w niej całą swoją nadzieję. Ojciec gotowy zrobić wszystko, byle tylko poznać los córki.'

Podczas lektury mamy nadzieję, że tytułowa córeczka się odnajdzie, a jednocześnie z tyłu głowy mamy już inne rozwiązania. I to mnie nie zaskoczyło, ale cała historia mi się podobała i było w niej kilka zwrotów akcji. Ostatecznie dalej będę sięgać po książki autorki, bo się nie zawiodłam i czekam na więcej. Wam także polecam ten i poprzednie tytuły, bo naprawdę warto!

'Błędnych decyzji nie podejmujemy w życiu celowo, ale dlatego, że w danym momencie po prostu nie mamy lepszego pomysłu.' 

OCENA: 8/10

~A. 

#678 'Węzeł czasu' Remigiusz Mróz

#678 'Węzeł czasu' Remigiusz Mróz

 

Nie ukrywam, że jestem fanką autora i chętnie sięgam po jego książki. Czy w przypadku tej było warto?

'Nie rozumiałam, gdzie jestem, dlaczego jestem i czy w ogóle jestem. Otępiony umysł próbował dopasować elementy układanki, ale wychodziły z nich jedynie abstrakcyjne kształty.' 

Aga budzi się w środku lasu, w dziwnym stroju i bardzo zdezorientowana. Nagle jest świadkiem zdarzeń, których nie chciałaby widzieć i jest to początek jej dziwnego epizodu i życia w okresie międzywojennym. Jak to się stało, że dziewczyna cofnęła się w czasie? I przede wszystko, dlaczego?

Zastanawialiście się kiedyś czy podróże w czasie są możliwe? Bohaterka powieści udowadnia, że tak, ale przedstawia też konsekwencje takich działań, co już wcale nie jest takie kolorowe. Towarzyszymy jej zatem w całej tej podróży i dowiadujemy się jak w ogóle do tego doszło. 

'Miałam do czynienia z psychopatą. A ci z zasady działają zgodnie z dobrze obmyślanym planem, nawet jeśli muszą układać go naprędce.' 

To kolejna książka autora z gatunku science-fiction. Początkowo myślałam, że tematyka wojenna mnie do siebie nie przekona, bo za dużo już tego czytałam. Ale jak weszliśmy na temat podróży w czasie to naprawdę się wciągnęłam i byłam bardzo ciekawa rozwiązania i samego zakończenia. I jestem usatysfakcjonowana, choć jak wiadomo często powieści jednotomowe w przypadku autora zamieniają się w serie, więc po cichu liczę, że i tu tak będzie. A tę historię naprawdę polecam!

'Z drugiej strony ludzie potrafili zabijać z błahych powodów. Czasem wystarczyło, że nie miał ich kto powstrzymać.' 

OCENA: 8/10

~A. 

#492 'Uśpiona' Alicja Sinicka

#492 'Uśpiona' Alicja Sinicka

 

Kilkukrotnie trafiłam już na różne tytuły autorki i postanowiłam zapoznać się z jednym z nich. Czy było warto?

'Czasem najważniejsza jest świadomość, że mamy kogoś, do kogo możemy się zwrócić.'

Weronika ma stwierdzoną narkolepsję. W ciągu dnia musi zrobić sobie kilka drzemek, aby normalnie funkcjonować. Podczas niektórych z nich ktoś obserwuje jak kobieta śpi. A podczas jednej z takich drzemek po przebudzeniu Weronika odnajduje w swoim domu martwego człowieka. Co się stało? I kto nęka kobietę w momencie, kiedy jest najbardziej bezbronna?

Narkolepsja to nadmierna senność, która może prowadzić do zasypiania w miejscu, w którym aktualnie się przebywa, a nawet halucynacji. Nic więc dziwnego, że nasza bohaterka wybrała kontrolowane drzemki niż niespodziewane zasypianie. Dzięki nim chociaż w jakimś stopniu jest w stanie zapanować nad chorobą. Nie przypuszczała jednak, że podczas snu mogą się dziać wokół niej dziwne rzeczy. Okazuje się, że nie może czuć się bezpiecznie we własnym domu, ponieważ ktoś ją nachodzi i obserwuje.

Historia jest wciągająca i tajemnicza. Poznajemy ją z perspektywy Weroniki, ale także z perspektywy tajemniczego obserwatora. I to ta część jest najbardziej niepokojąca. Do samego końca nie sposób przewidzieć kto stoi za wypowiadanymi słowami i tym samym jest stalkerem głównej bohaterki.

'Szczęście to szaleństwo, chwila, w której stąpam po linie, nie zważając na to, że w każdej chwili mogę z niej spaść.'

To była naprawdę ciekawa i wciągająca historia. Samo zakończenie zdziwiło mnie do tego stopnia, że nawet jak teraz o nim myślę to jestem pewna, że nie da się go przewidzieć. Jeśli pozostałe książki autorki są równie angażujące to z pewnością się z nimi zapoznam! Polecacie jakieś inne tytuły warte uwagi?

'Już dawno pogodziłam się z myślą, że świat nie będzie działał zgodnie z moim rytmem.'

OCENA: 7/10

~A.

#481 'Łowca nastolatek' Mikołaj Podolski

#481 'Łowca nastolatek' Mikołaj Podolski

 

Postanowiłam poznać szczegółowo historię, której finał miał miejsce w tym roku. Chciałam wiedzieć, co przyczyniło się do wyroku skazującego i jakie wydarzenia miały miejsce w przeszłości. Czy książka zaspokoiła moją ciekawość?

'Żyje bo wciąż kogoś kocha. Nie można żyć gdy nikogo się nie kocha.'

Czternastoletnia dziewczynka rzuca się pod pociąg. Okazuje się, że przed śmiercią spotykała się z dorosłym, dużo starszym od siebie mężczyzną. Kim był? I dlaczego doprowadził do samobójstwa nastolatki?

W książce poznajemy historię Krystka i klubu o nazwie Zatoka sztuki. O jednym i drugim swego czasu było głośno, a w telewizji można było zobaczyć wiele reportaży. Poznajemy wiele wątków i relacji z wydarzeń z przeszłości.

'(...) Zakończyłem ten tekst słowami: "Z zebranych przez śledczych dowodów wynika, że w większości przypadków ich [czyli ofiar] jedyną winą było to, że były dziećmi".'

W moim odczuciu książka skierowana jest do osób, które naprawdę są zainteresowane tematem. Ja sięgnęłam po nią z ciekawości i faktycznie w jakimś stopniu poszerzyłam wiedzę, jednak wiele treści wydawało mi się niepotrzebne. Nie zniechęcam, ale też szczególnie nie polecam. Przekonajcie się sami!

'(...) Pojawiły się pierwsze opinie sugerujące, że dziewczynka mogła zostać wcześniej zgwałcona. Powoli zaczynało do nas docierać, że ta sprawa kryje w sobie coś więcej. Że to nie jest, jak mogłoby się wydawać, kolejny wypadek na torach na Oruni.'

OCENA: 6/10

~A.

#478 'Kobieta, którą jestem' Britney Spears

#478 'Kobieta, którą jestem' Britney Spears

 

Britney Spears chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Wychowałam się z jej muzyką w tle i towarzyszyła mi przez długi czas, dlatego ta autobiografia to był taki mój must have. Czy warto było ją przeczytać?

'Przez całe dzieciństwo śpiewałam. Śpiewałam do wtóru samochodowego radia w drodze na zajęcia taneczne. Śpiewałam, gdy czułam smutek. Śpiew był dla mnie przeżyciem duchowym.'

Britney od najmłodszych lat związana była ze śpiewem i tańcem. Jednak im bardziej sławna się stawała tym rodzice chcieli mieć nad nią większą kontrolę. Doprowadziło to do tego, że jako dorosła już kobieta nie mogła o sobie decydować, bo sądownie wszystkie decyzje podejmował za nią ojciec. Nie mogła nawet wyjść na spacer kiedy chciała, albo zjeść to na co miała ochotę. Dodajmy, że z tyłu głowy kobieta miała głównie to, że nie może sama zajmować się dwójką swoich synów.

W tym stanie tkwiła przez 13 lat. Wydaje się dużo i wręcz niemożliwe, aby w dzisiejszych czasach do tego doprowadzić. Ale czytając słowa i wyjaśnienia artystki wszystko staje się bardziej zrozumiałe. Jednak w dalszym ciągu nierealne.

'Dlaczego nawet kiedy byłam nastolatką, traktowano mnie, jakbym była niebezpieczna?'

Lektura mocno mną wstrząsnęła, nie wiedziałam, że artystka miała aż tak ciężkie życie. Wszystko to, co się działo jest nie do zrozumienia. Mam w sobie wiele współczucia, tym bardziej kiedy widzę, jak teraz po wyzwoleniu zachowuje się ona w internecie. To jest po prostu nierealne. Myślę, że każdy powinien zapoznać się z tą książką i poznać historię światowej artystki. Polecam!

'W taki sposób działała moja rodzina - obchodziła się ze mną, jakbym była złym człowiekiem.'

OCENA: 8/10

~A.

#414 'Perfect day' Romy Hausmann

#414 'Perfect day' Romy Hausmann

Czytałam poprzednią książkę autorki i okazała się bardzo dobra. Jak tylko zobaczyłam zapowiedź nowej wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Czy moje oczekiwania nie okazały się być zbyt wygórowane?

Oni tak potwornie się mylą, ale nie chcą przyjąć tego do wiadomości. Wolą dalej rozpowszechniać swoje kłamstwa, te kłamstwa, te swoje przeklęte kłamstwa.'

Od kilkunastu lat w Berlinie i okolicach giną małe dziewczynki. Miejsce złożenia ich ciał oznaczone jest czerwoną wstążką. Pewnego dnia aresztowany za te morderstwa zostaje uznany profesor, ojciec dorosłej już Ann. Kobieta za wszelką cenę chcę udowodnić, że jej ojciec jest niewinny. Czy jej się to uda? I czy na pewno to Ann ma rację?

Historia prowadzona jest z kilku perspektyw. Z samego początku ciężko było mi się połapać w narracjach, jednak z czasem wszystko zaczęło układać się w jedną całość. W ważnych momentach otrzymujemy też zapiski Ann z dzieciństwa, które dotyczą jej uczuć. Co te zapiski mają wspólnego z całą historią? Na samym końcu otrzymujemy wyjaśnienie. A przez historię po prostu się mknie. Nie można się oderwać, ciekawość nie pozwala odłożyć książki na bok.

'Wcześniej nie zwracałam uwagi na to, ile osób wykorzystuje czas spędzany w komunikacji miejskiej na czytanie gazet; teraz to widzę, bo na stronie tytułowej co drugiej gazety jest mowa o moim ojcu.'

Obawiałam się, że tytuł może nie być równie dobry jak poprzednia książka autorki. Obawy okazały się niesłuszne, bo było wręcz przeciwnie. Świetna historia, trzymająca w napięciu i nieoczywista. Z początku ciężko było mi się połapać co i jak, ale im dalej wgłąb fabuły tym było tylko lepiej. Jeśli zastanawiacie się czy po nią sięgnąć to już nie musicie. Polecam!

'Któż może wiedzieć, do czego są zdolni zdesperowani ludzie, rojący sobie, że mają rację, i brak im cierpliwości?'

OCENA: 8/10

~A.

#399 'Przyjaciele, kochankowie i ta Wielka Straszna Rzecz. Autobiografia' Matthew Perry

#399 'Przyjaciele, kochankowie i ta Wielka Straszna Rzecz. Autobiografia' Matthew Perry

 

O ile na ogół nie czytam biografii, o tyle ten tytuł jest jednym z tych, po które musiałam sięgnąć. Kocham serial Friends całym sercem, dlatego z chęcią chciałam poznać życie jednego z głównych bohaterów. Czy książka okazała się wartościowa?

'Cześć, mam na imię Matthew, chociaż być może znacie mnie pod innym imieniem. Przyjaciele mówią na mnie Matty. Powinienem już nie żyć.'

Znacie Chandlera? Z pewnością każdy przynajmniej słyszał to imię i potrafi je przypasować do serialu Friends. Ale czy po usłyszeniu nazwiska Perry każdy potrafi powiedzieć w kogo Matthew wcielił się jako aktor? Tutaj odpowiedź nie jest już tak oczywista.

Matthew przedstawia nam historię całego swojego życia. Życia, które nie było i nie jest łatwe. Cała masa uzależnień, która przeplatała się z odwykami i pracą na planie. Czytając miałam z tyłu głowy myśl, że bogactwo wcale nie pomaga. Nie da się zapłacić za to, żeby wyzdrowieć. Niezależnie od choroby, to nie pieniądze pomagają. Aktor je ma i co z tego? Przez całe życie zmaga się z uzależnieniami. Dzieciństwo ukształtowało go na człowieka, który nie potrafi utrzymać przy sobie nikogo. I to też nie pomaga w codziennym życiu dorosłego już mężczyzny.

'Owszem, piekło istnieje. Nie dajcie sobie wmówić, że to nieprawda. Byłem w nim, istnieje. Koniec dyskusji.'

Rzadko czytam biografie, jednak są takie postaci, których życie chcę poznać. Matthew Perry jest właśnie taką osobą. Słyszała pokątnie o jego życiu, jednak nie wiedziałam, że było i jest takie ciężkie. Trudna lektura, skłaniająca do przemyśleń i budująca ogromną dozę współczucia. Bardzo mocna historia, która okazała się codziennym życiem. Pieniądze naprawdę nie dają szczęścia i nie zawsze jest z nimi łatwiej. Polecam każdemu!

'Nie jestem fanem konfrontacji. Zadaję dużo pytań. Tyle że nie na głos.'

OCENA: 8/10

~A.

#395 'Ukochane dziecko' Romy Hausmann

#395 'Ukochane dziecko' Romy Hausmann

 

Słyszałam wiele o tej książce i chciałam się przekonać czy faktycznie jest tak dobra, jak wszyscy opowiadają. Kupiłam i czekała, aż w końcu ją przeczytałam. Czy było warto?

'Trudno stwierdzić czy faktycznie zapadł już wieczór, czy tylko on tak zdecydował. Okna są zastawione płytami izolacyjnymi. To mój mąż wyznacza dzień i noc.'

Pewnego dnia kobieta z dzieckiem trafiają do szpitala. Ona wpadła pod samochód, a dziecko było tego świadkiem. Okazuje się, że może to być zaginiona przed laty Lena. Kim jednak jest dziewczynka? I czy kobieta faktycznie jest tą, o której wszyscy myśleli, że już nie żyje przez ostatnie kilkanaście lat?

Historia przedstawiona jest z kilku perspektyw. Każda z nich daje nam szerszy obraz na wydarzenia, które miały miejsce. Poznajemy historię kobiety, która przez ostatnie lata mieszkała zamknięta z dziećmi w szałasie. Kto ją porwał i dlaczego? 

Niewyobrażalne dla mnie jest, dlaczego ludzie porywają innych między innymi tylko po to, aby ich więzić. Jak można prowadzić życie wiedząc, że w środku lasu jest kobieta i dzieci, którzy nie mogą się uwolnić? Dzieci, które nie znają innego świata i kobieta, która gdzieś na świecie ma przecież swoją rodzinę.

'A potem sortowałam szczegóły. Niektóre z nich od razu trafiały na stos rzeczy nie do opowiedzenia, anomalii niedających się wyjaśnić słowami, które czyniły z niego potwora, ale przede wszystkim ze mnie jego ofiarę.'

Mroczna i jednocześnie wciągająca historia. Rozdziały opowiadane z perspektywy dziecka najbardziej działały na moją wyobraźnię. Nie mogłam się oderwać i do samego końca nie wiedziałam, jakie może być rozwiązanie tego dramatu. Wszystkie oceny, na które trafiłam okazały się nie być wyolbrzymione, a książkę naprawdę warto przeczytać!

'Czasem ścieżki dwojga ludzi przecinają się w bardzo niefortunny sposób i można tylko próbować to zaakceptować i jakoś iść dalej.'

OCENA: 8/10

~A.

#394 'Co chcesz powiedzieć światu.' Martyna Wojciechowska

#394 'Co chcesz powiedzieć światu.' Martyna Wojciechowska

 

Czekałam na tę książkę. Czytałam wszystkie poprzednie pozycje od Martyny Wojciechowskiej i jeszcze się nie zawiodłam. Minęło sporo czasu, więc książka stała się tym bardziej wyczekana. Czy było warto?

'Wiedziałam, że przeszła dużo, że nie o wszystkim chce opowiadać, i nawet nie było takiej potrzeby. Byłyśmy po prostu dwiema matkami, dla których los naszych dzieci jest najważniejszy.'

Martyna Wojciechowska jest znaną podróżniczką, ale też autorką wielu książek. W najnowszej postanowiła opisać życie dziesięciu zupełnie różnych bohaterek. Każda z nich przemawia za jedną główną wartością, jaką jest na przykład odpowiedzialność, wiara czy wolność.

Każda z historii ma swoją wartość indywidualną wartość. Są bohaterki, które znamy z programu Kobieta na krańcu świata, ale i zupełnie nowe. Opowieści łapały za serce i momentami wyciskały łzy z oczu, ale jednocześnie dawały nadzieję. Kilka z nich zapadło mi w pamięci, ale nie będę ich tutaj przytaczać. Wartością tej książki jest poznawanie jej samemu. Z pewnością też dla każdego będzie znaczyła coś innego i każdy wyciągnie dla siebie odmienne wnioski. Ważne jest jednak, aby nie pozostać zupełnie obojętnym.

'Powtarzali jej, żeby zawsze była tym, kim chce, niczego nie udawała ani nie starała się nikomu zaimponować. Oceniali ludzi poprzez etykę ich pracy, ich wartości i sposób, w jaki odnosili się do innych.'

Co chcę powiedzieć światu? Aby był TOLERANCYJNY. Aby człowiek nie bał się wyjść na ulicę tylko dlatego, że odstaje od ogólnie przyjętych norm. Aby nikt nie zaglądał nikomu do łóżka, bo to indywidualna sprawa każdego z nas. Abyśmy mogli być szczęśliwi tacy, jacy jesteśmy. Bez zastanawiania się czy to pasuje innym, bo przecież nie musi, prawda? To my mamy się czuć dobrze ze sobą i swoimi najbliższymi. I dopóki nikomu nie dzieje się z tego powodu realna krzywda, nikt nie ma prawa mówić nam jak mamy żyć. Po prostu, tolerujmy siebie nawzajem.

'Dla mnie osoby o każdej budowie zewnętrznej, wewnętrznej, o każdej orientacji, binarne i niebinarne to po prostu ludzie, a nie ideologia.'

OCENA: 10/10

~A.

#342 'Niewinny' Graham Moore

#342 'Niewinny' Graham Moore

 

Był czas, kiedy o tej książce było głośno. Zachęcona opiniami postanowiłam ją przeczytać, ale poczekałam aż cały szum i rozgłos trochę opadną. Czy było warto?

'Dlatego go uniewinniła. Nie dlatego, że był niewinny, lecz dlatego, że nie było dość dowodów, by mieć pewność. Przekonywała, że lepiej puścić wolno dziesięciu winnych niż niesłusznie skazać niewinnego.'

Dziesięć lat po uznaniu za niewinnego Bobby'ego Nocka, oskarżonego za morderstwo uczennicy, ława przysięgłych spotyka się ponownie. Rick, jeden z ławników oświadcza, że ma niezbity dowód na winę uniewinnionego mężczyzny. Nie udało mu się go jednak przedstawić, ponieważ zostaje zamordowany, a winą za śmierć mężczyzny zostaje obarczona Maya, ławniczka która w przeszłości przekonała pozostałych o braku winy nauczyciela. Czy rozwiązanie jest tak proste? I czy wyrok faktycznie został wydany błędnie?

Na kartach historii poznajemy zarówno wydarzenia teraźniejsze, jak i każdego z ławników i ich przemyślenia z przeszłości. Główną bohaterką jest Maya, która po doświadczeniu bycia ławniczką, sama postanowiła zostać prawnikiem. Splotem przypadków teraz zostaje także oskarżoną. 

Nic nie jest takie, jak pozornie wygląda. Okazuje się, że ławnicy nie są nieskazitelni i nieomylni. To ludzie, jak każdy z nas. Sam system sprawiedliwości w Ameryce mnie fascynuje, bo opiera się głównie na tym, która strona na sali rozpraw przeciągnie dwanaście osób na swoją stronę. Albo przynajmniej jedną, która później wykona całą robotę w sali konsultacji. Decyzja musi być podjęta jednogłośnie, ale każdy ma swoje przemyślenia, prawda? Maya okazała się być najsilniejszym ogniwem, który uniewinnił człowieka. Ale czy prawidłowo?

'Studia i praca zawodowa nauczyły ją, że należy jak najwcześniej przygotować grunt pod obronę. Gdy przedstawiano akt oskarżenia, karty były już rozdane.'

Zakończenie okazało się zaskakujące, jednak całość nie była szczególnie wybitna. Historia mnie wciągnęła, jednak po tak dużym szumie spodziewałam się efektu wow, którego zabrakło. Niemniej polecam, warto poznać i przeczytać, bo to kawałek naprawdę dobrej historii.

'Jeśli chcesz, by ktoś się przyznał, nie pytaj go, czy popełnił przestępstwo, czy go nie popełnił. Potraktuj jego winę jako przesądzoną i zachowuj się tak, jakby najbardziej palącą kwestią było pytanie, co dalej.'

OCENA: 7/10

~A.

#302 'Kobieta w oknie' A.J. Finn

#302 'Kobieta w oknie' A.J. Finn

 

Zaraz po premierze głośno było o tym tytule. Cały ten rozgłos jakoś mnie ominął i teraz przy okazji premiery ekranizacji postanowiłam w pierwszej kolejności poznać książkę. Czy było warto?

'Podglądanie jest jak fotografowanie przyrody. Nie ingeruje się w naturę.'

Anna Fox cierpi na agorafobię. Jest to choroba, która polega na lęku przed wychodzeniem z domu. Kobieta od dziesięciu miesięcy spędza czas wyłącznie w swoim domu, całymi dniami podglądając sąsiadów. Pewnego dnia jest świadkiem przerażającego wydarzenia w domu na przeciwko. Jakie będą konsekwencje jej działania? Czy uda jej się przezwyciężyć strach, aby rozwikłać niewiadome?

Nie potrafię sobie wyobrazić, jak trudną dolegliwością jest strach przed wyjściem z domu. Jakie to ogromne ograniczenie, gdy samemu ze strachu nie można wynieść śmieci, czy zrobić sobie zakupów. Anna się nudzi i właśnie z tej nudy podgląda sąsiadów. Ale to nie wszystko, jest też alkoholiczką.

Cała fabuła w większości opiera się na problemie alkoholowym głównej bohaterki. Wszystko w zasadzie kręci się wokół kieliszka czy szklanki wina. Znalazłam kilka zwrotów akcji, jednak większość była rozwlekła i nieszczególnie wciągająca.

'Jako lekarz mówię, że osoba cierpiąca na agorafobię szuka takiego środowiska, które będzie mogła kontrolować. Tak brzmi ujęcie kliniczne. Jako chora mówię, że agorafobia nie tylko zniszczyła moje życie, co się nim stała.'

Zawiodłam się, nie znalazłam dla siebie punktu zaczepienia w całej historii. Liczyłam na wciągający thriller, a w zasadzie otrzymałam coś zupełnie przeciwnego. Były momenty, które mnie zaskoczyły, ale na tyle niewiele, że szybko o nich zapomniałam. Za dużo postaci głównej bohaterki, a za mało samej historii.

'Obserwuję, jak wokół mnie toczy się życie, i nie mam siły, by się w nie włączyć.'

OCENA: 5/10

~A.

Copyright © Aga Zaczytana , Blogger