Pokazywanie postów oznaczonych etykietą egzemplarz recenzencki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą egzemplarz recenzencki. Pokaż wszystkie posty
#685 'Krzywda' Klaudia Muniak

#685 'Krzywda' Klaudia Muniak

 

Nie wiedziałam, że poprzednia część będzie miała kontynuację, ale zastanawiając się nad zakończeniem ma to sens. Czy warto było zatem po nią sięgnąć?

'Małe miejscowości wcale nie były bezpieczniejsze, działo się w nich równie dużo zła co w wielkich metropoliach. Przybierało tylko ono nieco inną formę albo było dobrze kamuflowane przez lokalną społeczność.' 

W wyniku pożaru domu życie straciła Monika Janik. Po oględzinach okazało się, że w domu znajdowało się i tym samym również spłonęło dziecko. Dlaczego nikt nie wiedział o jego istnieniu? I jakie są powiązania tej sprawy z inną, nad którą pracuje Wiktoria Błońska?

Książka jest bezpośrednią kontynuacją poprzedniego tomu Rozpacz. Oznacza to, że aby wejść w pełni w historię i zrozumieć ją w całości trzeba znać ją od samego początku. Czytając z pocątku musimy sobie przypomnieć poprzednie wątki, jednak szybko wszystko składa się w jedną całość i płyniemy do przodu z fabułą.

'Miała wrażenie, że się pogubiła, a jednocześnie coś podpowiadało jej, że patrzyła w dobrą stronę. I to coś krzyczało, żeby pod żadnym pozorem nie odwracała głowy.' 

Wszystko mi się tutaj spinało do samego końca. Zakończenie jednak ponownie jest otwarte, więc możemy spodziewać się kontynuacji. Co prawda wszystkie wątki z pierwszego tomu mamy już zamknięte, ale kolejna furtka została otwarta. I dla mnie to na plus, bo ta seria jest wyjątkowo dobra i nie mam podczas lektury negatywnych przemyśleń jak czasem przy innych książkach autorki. Polecam zatem, ale czytajcie od pierwszego tomu!

'Zacisnęła mocniej palce na ościeżnicy, z poczuciem, że nie będzie dobrze. Że wiosna już do niej nie przyjdzie.' 

OCENA: 8/10

za książkę dziękuję Wydawnictwu:

~A. 

#683 'Ostatni obraz' Bartosz Szczygielski

#683 'Ostatni obraz' Bartosz Szczygielski

 

Lubię i czytam wszystkie książki autora. Czy w tym przypadku warto było spędzić czas z najnowszym tytułem?

'Ciało jej matki znajdzie się trzy metry pod ziemią. Zamknęła oczy, a pod powiekami widziała tylko dwie rzeczy. Ogień i twarz kobiety, która ukradła jej życie.' 

Agnieszka Jaworska w dniu pogrzebu matki otrzymuje tajemniczą kopertę. W środku znajduje się stary klucz z adresem, który prowadzi kobietę na działki. W domku znajduje realistyczny portret... samej siebie. Postanawia wraz z partnerką odkryć tajemnice przeszłości i przede wszystkim odszukać zaginionego ojca. Czy jej się to uda? I co uda jej się odkryć podczas poszukiwań

Historia przedstawiona jest z dwóch perspektyw. Agnieszki, której w czasie teraźniejszym towarzyszymy w odkrywaniu prawdy i Roberta, którego perspektywę na pewne wydarzenia poznajemy w czasie przeszłym. Z pozoru ta dwójka nie ma ze sobą nic wspólnego, tym bardziej, że są z dwóch różnych pokoleń. Jednak im dalej tym więcej kart zostaje odkrytych, a dla czytelnika wszystko staje się jasne. 

'Dziś nie potrafiła powiedzieć, kiedy dokładnie wszystko się posypało, a ona podjęła ostateczną decyzję o tym, by odciąć się od rodziny.' 

Podobała mi się ta historia, okazała się być typowym, ale bardzo wciągającym thrillerem psychologicznym. Dwie linie czasowe dały nam szerszy obraz na wydarzenia, a zakończenie, w szczególności epilog domknęły całość idealnie. Do tego stopnia, że to co autor przedstawił w epilogu nie może mi wyjść  głowy. I to chyba najlepsza rekomendacja! Czytajcie koniecznie, nie zawiedziecie się!

'Wierzyła w to, co podpowiadał jej umysł. Po latach wspomnienia się zacierają i zmieniają tak, by pasowały do tego, w co chce się wierzyć.' 

OCENA: 8/10

za książkę dziękuję Wydawnictwu:

~A. 

#682 'Łowcy cieni. Kulisy działania najbardziej tajemniczej jednostki policji' Piotr Halicki

#682 'Łowcy cieni. Kulisy działania najbardziej tajemniczej jednostki policji' Piotr Halicki

 

Otrzymałam propozycje przeczytania i napisania mojej opinii o tej książce. Zdecydowałam się, ale czy było warto?

'Nie możesz zdradzić naszych nazwisk. Nie możesz zrobić nam żadnych zdjęć. Nikt nie może się dowiedzieć, kim jesteśmy. Bo nawet nasi znajomi i sąsiedzi nie wiedzą, co robimy.' 

Kim są Łowcy Cieni? Tego nie wiedzą nawet znajomi samych policjantów. Formacja, która dla zwykłych obywateli jest zupełnie obojętna, a dla przestępców to największy prestiż być złapanym właśnie przez nich.

Autor przybliża czytelnikom historię powstania Łowców Cieni, przeprowadza wywiady z policjantami, którzy należą lub należeli do tej formacji. Wszystko jednak owiane jest tajemnicą, nie znajdziemy zdjęć, a i imiona zostały zmienione. Bo to jedna grupa na całą Polskę, nikt nie może wiedzieć kto do niej należy.

Sprawy, o których mówił cały kraj. Uprowadzenia dla okupu lub poszukiwanie przestępców, za którymi wystawiono kilka lub nawet kilkanaście listów gończych. To właśnie oni zajmują się tymi najtrudniejszymi sprawami.   

'Czyli nie tak, jak w przypadku zabójstwa, kiedy przyjeżdża się na miejsce i można już 'tylko' szukać sprawcy, by poniósł karę. Inaczej jest w przypadku uprowadzenia - istnieje potencjalna sprawczość, od działań policji zależy, czy porwany zostanie uwolniony.' 

Ciekawy i wciągający reportaż. Przyznam szczerze, że przed lekturą nie wiedziałam o istnieniu grupy, jaką są Łowcy Cieni. Tym bardziej książka okazała się dla mnie skarbnicą wiedzy, bo poznałam ich historię, ale też głośne sprawy, którymi się zajmowali. Jeśli świat kryminalny nie jest wam obcy i lubicie go bardziej od innych to zdecydowanie polecam. Pozycja warta uwagi każdego mola książkowego, w którego żyłach płynie 'kryminalna' krew!

'Do łowców cieni trafiają ludzie z dużym doświadczeniem. To nie są przypadkowi funkcjonariusze, tylko wybrani. Najlepsi z najlepszych.' 

OCENA: 7/10

za książkę dziękuję Wydawnictwu:

 
~A. 

#677 'Wszystko, co wiem o miłości' Dolly Alderton

#677 'Wszystko, co wiem o miłości' Dolly Alderton

 

Wiele słyszałam o tej książce, więc postanowiłam ją przeczytać i wyrobić sobie właśne zdanie. Czy mi również, jak wielu innym osobom się spodobała?

'Miłość jaką otrzymujesz od innych ludzi, najczęściej odzwierciedla tę, którą dajesz samej sobie. Jeśli nie potrafisz traktować się z życzliwością, troską i cierpliwością, to prawdopodobnie ktoś inny też nie będzie w stanie ci tego zapewnić.' 

Dolly Alderton opowiada nam o swoim życiu, randkach, miłościach i przyjaźniach. Jak ono wyglądało od młodzieńczych lat do teraz? Czy autorce udało się znaleźć to, co w życiu najważniejsze?

Książka napisana jest w bardzo lekkim tonie. Nie jest to standardowa biografia, gdzie od początku do końca mamy suche fakty. W treści wplecione są np. przepisy na dania lub zapisy z korespondencji SMS. Daje nam to szersze spojrzenie jaka jest i była autorka i tym samym bohaterka przytaczanych historii. 

'Masz pełne prawo skoncentrować się na sobie. Wolno ci podróżować i mieszkać w pojedynkę, wydawać pieniądze na siebie, flirtować, z kim tylko chcesz i rzucić się w wir pracy z takim oddaniem, na jakie masz ochotę. Nie musisz wychodzić za mąż ani mieć dzieci. To, że nie chcesz się otworzyć i dzielić życia z partnerem, nie oznacza, że jesteś płytka. Ale absolutnie nie należy być w związku, jeśli wiesz, że chcesz być sama.' 

Książka nie wywarła na mnie takiego wrażenia, jak myślałam. Może jestem na trochę innym etapie życia, bo zdążyłam się już wyszaleć. Mam poukładane i stabilne życie, więc nie potrzebuję wskazówek co zrobić, aby takie właśnie było. Niemniej, przyjemnie się czytało przemyślenia i historie autorki. Jednak jak dla mnie nic ponadto, nie wniosło to nic do mojego życia. Nie zniechęcam jednak, przekonajcie się sami.

'Życie to skomplikowana, trudna, smutna, niezrozumiała i nieracjonalna sprawa. Prawie nic nie ma w nim sensu.' 

OCENA: 6/10

za książkę dziękuję Wydawnictwu:


~A. 

#676 'Dobra Samarytanka' John Marrs

#676 'Dobra Samarytanka' John Marrs

 

Czytałam dwie poprzednie książki autora i bardzo mną wstrząsnęły, więc postanowiłam sięgać po kolejne. Czy w przypadku tej nowości było warto?

'Lubiłam być uważana za matczyny typ. Oni widzieli we mnie pomocną, niekonfliktową i niezastąpioną osobę, co bardzo mi odpowiadało. Ponieważ kiedy nie jesteś traktowana jako zagrożenie, o wiele więcej uchodzi ci na sucho.' 

Laura jest wolontariuszką w telefonie pomocy dla osób, które myślą o śmierci. Kobieta jednak nie jest typowym głosem wsparcia, bo w przypadku niektórych potrzebujących sama namawia ich do zakończenia swojego życia. Jednak po odejściu ciężarnej kobiety, jej zrozpaczony mąż zaczyna szukać powodów, dla których kobieta go zostawiła. Czy trafi na trop Laury? Jakie będą tego konsekwencje?

Historię poznajemy początkowo z perspektywy Laury, a później z perspektywy zrozpaczonego wdowca Ryana. Obie perspektywy mają wiele tajemnic. Wciągają niesamowicie, bo dopiero pod koniec odkryte zostają wszystkie karty. Mamy zatem typowe dla autora zwroty akcji i niedopowiedzenia, czyli wszystko, co powinien mieć dobry thriller. 

'Miałam co do niego dobre przeczucie. Chciałam usłyszeć, jak umiera.' 

Wyobrażacie sobie, że dzwoniąc na telefon wsparcia otrzymujecie instrukcję jak zakończyć swoje życie? Ludzie, którzy dodzwonili się do Laury i zostali przez nią wybrani właśnie do tego byli nakłaniani. Kobieta manipulowała zagubionymi i doprowadzała ich do ostateczności. Świetny motyw, wciągająca historia i nieprzewidywalne zakończenie. Podobała mi się podobnie jak poprzednie książki autora i z pewnością sięgnę po kolejne. Polecam!

'Gdyby kompas moralny społeczeństwa nie był tak popieprzony, dostawałabym nagrody za wysiłek, jaki wkładam w pomaganie ludziom w potrzebie.' 

OCENA: 8/10

za książkę dziękuję Wydawnictwu:

 
 ~A. 

#672 'Zamknięte w lodzie' Izabela Janiszewska

#672 'Zamknięte w lodzie' Izabela Janiszewska

 

Czytam książki autorki od pierwszej, debiutanckiej serii i jeszcze się nie zawiodłam. Czy tym razem również tak było?

'Bo podobnie jak ja, ten człowiek równie mocno chce odzyskać wyparte wspomnienia, co się tego boi.' 

W lesie znalezione zostaje ciało kobiety. Wszystko wskazuje na brak udziału osób trzecich, jednak świeżo upieczona techniczka kryminalistyki Anita nie odpuszcza i drąży temat. Czy uda jej się udowodnić, że śmierć nie była samobójstwem? A może jednak była?

Poznajemy nową, ambitną bohaterkę, która swoim uporem czasem może denerwować czytelnika. Ale jednocześnie dzięki niemu fabuła ma prawo się kręcić, a my mamy możliwość dojścia do prawdy krok po kroku razem z Anitą. Wiele zwrotów akcji i momentów, których z jednej strony się spodziewamy, a z drugiej są zaskoczeniem. Autorka przybliża też trochę czytelnikom obraz terapii u specjalisty oraz to, że nie każdy terapeuta pomaga w dosłownym tego słowa znaczeniu. 

'Może za bardzo zależało jej na udowodnieniu, że zasługuje na miejsce w zespole techników, i przez to zaczęła doszukiwać się sensu tam, gdzie go tak naprawdę nie było.' 

Są autorzy, których nazwisko na okładce mówi wszystko. A z pewnością to, że sięgniecie po dobrą lekturę i nie zawiedziecie się. Izabela Janiszewska to właśnie taka autorka, marka sama w sobie. Jak chcę sięgnąć po naprawdę dobry kawał literatury kryminalnej to wiem, że w przypadku tych historii otrzymam wszystko, czego oczekuję. Jedyny minus jest taki, że czytam te książki na bieżąco i później muszę czekać na kolejne, nie mam nic w zapasie. Także pani autorko, proszę o kolejne! 

'Ludziom, którzy nieumyślnie pozbawili kogoś życia, uniknięcie kary daje szansę na odkupienie, ale tych, którzy zrobili to specjalnie, umacnia w poczuciu bezkarności.' 

OCENA: 9/10

za książkę dziękuję Wydawnictwu:


~A. 

#671 'Splendor' Mika Modrzyńska

#671 'Splendor' Mika Modrzyńska

 

Lubię dawać szansę debiutantom, bo pierwsza książka weryfikuje czy będę chciała sięgać po kolejne czy niekoniecznie. Jak było w tym przypadku?

'Długo szukał swojego miejsca na świecie. Nie sądził, że znajdzie je w piekle.' 

Melania po śmierci ojca wraca do rodzinnej miejscowości. Zatrudnia się jako sprzątaczka w miejscowej rezydencji, aby rozwikłać zagadkę nagłego zatrzymania akcji serca ojca, w które nie wierzy. Do czego dojdzie dziewczyna? I czy za śmiercią ojca faktycznie kryje się coś więcej?

Od samego początku miałam wrażenie, że wchodzę w historię oczami autorki romansów. Uczucie to nie opuszczało mnie do samego końca i niewiele się myliłam, bo i niewiele samego kryminału otrzymałam. 

'(...) ale czułam podskórnie, że z tym miejscem jest coś nie tak. Było to widoczne w mroku, jaki wypełniał ten budynek, w grobowej ciszy, w której słychać było każdy oddech, i tajemnicach, które miałam zamiar wkrótce rozwikłać.' 

Uważacie, że jak motywem wiodącym w książce jest romans to powinno być to zaznaczone? W przypadku tej historii mam wrażenie, że to wątek kryminalny został oddalony na drugi plan, bo sporą część zajmowały przemyślenia głównej bohaterki na temat swojego pracodawcy. I może nie ma w tym nic złego, ale nie tego oczekiwałam sięgając po kryminał. Niestety zawiodłam się nawet pomimo tego, że na kilkudziesięciu ostatnich stronach akcja ruszyła do przodu. Ale to za mało i nie mogę polecić tego tytułu. Zdecydujcie więc sami.

'Zaczynałam tchórzyć. Łatwo mi było podejmować wielkie decyzje i tworzyć odważne plany w zaciszu własnego domu, lecz tutaj nie miałam nawet ułamka tej pewności siebie.' 

OCENA: 6/10

za książkę dziękuję Wydawnictwu:


~A. 

#669 'Chłód' Weronika Mathia

#669 'Chłód' Weronika Mathia

 

Czytam książki autorki od pierwszej wydanej i póki co się nie zawiodłam. Jak było tym razem?

'O dorosłych ofiarach zbrodni i wypadków czasami na chwilę zapominała. O dzieciach nigdy.' 

Szymon, skazany za morderstwo przyjaciela wraca do rodzinnego domu. Niespodziewanie zamordowany zostaje jego wnuk, a inna nastolatka uznana jest za zaginioną. Czy mężczyzna ma coś wspólnego z tymi wydarzeniami czy to tylko zbieg okoliczności? I co zdarzyło się przed laty?

Historia prowadzona w dwóch liniach czasowych. Dowiadujemy się jednocześnie co wydarzyło się w przeszłości i na jakim etapie jest prowadzone śledztwo w sprawie nastolatków. Z początku wszystko wydaje się być niepowiązane, ale im dalej tym więcej punktów stycznych zauważamy i wszystko zaczyna się kleić. Nie do końca udało mi się przewidzieć rozwiązanie, ale nie to jest najważniejsze. 

'Nikt normalny nie chce zabić. Nikt normalny nie chce też umierać.' 

Autorka jak zwykle nie zawodzi. Sięgając po jej książki wiem, że będzie więcej niż przeciętnie i nie zawiodłam się. Sama historia ma w sobie dużo smutku, ale niesamowicie wciąga. Warto jest ją poznać i po zakończeniu warto też dać chwilę odpocząć myślom. Zdecydowanie polecam tę i poprzednie książki autorki, nie zawiedziecie się!

'Jeśli istniało piekło, to na pewno polegało na tym, że człowiek codziennie tracił kochaną osobę. I to taką, której nie zdążył zapewnić o swojej miłości.' 

OCENA: 7/10

za książkę dziękuję Wydawnictwu:

 

~A. 

#667 'Lokatorka' Freida McFadden

#667 'Lokatorka' Freida McFadden

 

Kolejna z książek autorki, po którą sięgam z określonymi oczekiwaniami. Czy zostaną spełnione? 

'I po raz pierwszy rozumiem mojego poprzednika. Ponieważ nie miałabym nic przeciwko, gdyby szyba pękła i poleciałbym sto metrów w dół na pewną śmierć.' 

Blake ma wszystko, a jednocześnie zaczyna wszystko tracić. Praca i nowy dom nie są tak pewne, jak mogłoby się wydawać i mężczyzna wraz ze swoją narzeczoną zmuszeni są do wynajęcia jednego pokoju, co będzie ich dodatkowym źródłem dochodu. Co kryje kobieta, którą para przyjmie pod swój dach?

Historia opowiadana początkowo z perspektywy głównego bohatera, z czasem zmienia się w inną, stosunkowo zaskakującą. Całość czyta się naprawdę szybko i pod koniec zaczęłam się zastanawiać czy wynajmowanie pokoju i mieszkanie pod jednym dachem z obcą osobą jest rozsądne. Czy zawsze jest to jedyny wybór? Główny bohater przekonał się na własnej skórze, że mógł poszukać innego, mniej inwazyjnego. 

'Wzięcie lokatora miało zdjąć z nas stres w związku z rachunkami, a tymczasem czuję się bardziej zestresowany niż kiedykolwiek.' 

Historia wciągająca, ale też momentami przewidywalna. Zwrot akcji na samym końcu mnie zaskoczył, ale nic ponadto niestety. Zabiegi autorki są stosunkowo powtarzalne, więc sięgając po kolejną książkę z rzędu wie się już czego oczekiwać. I nie jest to oczywiście zarzut, ale na ten moment mam wrażenie, że niczym się już nie zaskoczę. Chociaż mam nadzieję, że przy jednym z kolejnych tytułów będzie jednak inaczej. I na to czekam! 

'Nie sądzę, by miała choć jedną przyjaciółkę - ja przynajmniej żadnej nie widziałem. Czy to nie jest oznaka socjopatii?' 

OCENA: 7/10

za książkę dziękuję Wydawnictwu:

~A. 

#666 'Seryjni mordercy II Rzeczpospolitej' Kamil Janicki

#666 'Seryjni mordercy II Rzeczpospolitej' Kamil Janicki

 

Lubię od czasu do czasu sięgnąć po literaturę faktu, ale nadal wokół moich zainteresowań. Czy tak było w tym przypadku?

Poznajemy historie seryjnych morderców sprzed lat. Każda historia jest ubarwiona starymi fotografiami i najgorsze w nich jest właśnie to, że zdarzyły się naprawdę. Naprawdę zabijano noworodki czy młode dziewczyny. Poznajemy same zbrodnie, ale też przebieg wydarzeń aż do momentu ujęcia sprawcy lub kilku.   

To była ciekawa książka. Dobrze czasem przeczytać o tym, co działo się w Polsce, chociaż jednocześnie jest to trochę przerażające, bo to oznacza, że nie ma na świecie miejsca bez skrajnie złych i zepsutych ludzi. Tutaj poznajemy kilka takich historii i miałam wrażenie, że jedna była gorsza od drugiej. Niemniej polecam, warto je poznać! 

OCENA: 7/10

za książkę dziękuję Wydawnictwu:

~A. 

#665 'Arachnia' Remigiusz Mróz

#665 'Arachnia' Remigiusz Mróz

 

Nie jest tajemnicą, że uwielbiam uniwersum z Langerem i Chyłką, więc oczywiste było sięgnięcie po najnowszą historię. Czy było warto?

'Takie zbrodnie nie były dokonywane w afekcie ani odosobnione. Stanowiły początek serii.' 

W Warszawie znaleziono zwłoki, które nie miały dolnej części ciała, a w środku zaszyte były pająki. Za zbrodnią nie mógł stać Piotr Langer, bo on akurat walczy na sali sądowej o swoje być albo nie być na wolności. Jaki seryjny morderca dopuszcza się tak drastycznych zbrodni? I przede wszystkim, czy uda się go złapać?

Wracamy do świata, który znamy i który kręci się niezależnie od opowiadanych historii. Tym razem to Piotr Langer walczy, a Chyłka próbuje wyciągnąć go na wolność. Z drugiej strony stoi Siarka i Pader, którzy czekają, aż morderca trafi za kratki. Jaki będzie finał tego pojedynku?  

'Urwała, kiedy zobaczyła, co znajduje się po drugiej stronie. Sprawiała wrażenie, jakby od razu pożałowała wszystkich żartów, przed którymi dotychczas nie czuła oporów.'

Czy można mieć ulubionego fikcyjnego seryjnego mordercę? Jeśli to nie sprawia, że jestem niestabilna psychicznie to Langer jest dla mnie takim właśnie bohaterem. Co mogę poradzić na to, że coś mnie do niego ciągnie? Może nie tak, jak Ninę Pokorę, ale jednak. Fascynująca jest to postać, ot co! A sama seria? Cóż mogę rzec, majstersztyk! Trzyma w napięciu, w odpowiednich momentach zmienia kierunek i robi wszystko, aby nie odłożyć książki na bok. Zdecydowanie polecam czytać od pierwszego tomu, bo wówczas niczego nie tracicie. Polecam, całym sercem!

'Gdyby wszyscy psychopaci w tym kraju nosili czerwone ubrania, Polska z lotu ptaka wyglądałaby jak pole maków.' 

OCENA: 8/10

za książkę dziękuję Wydawnictwu:


~A. 

#658 'Kobieta z pokoju jedenastego' Ruth Ware

#658 'Kobieta z pokoju jedenastego' Ruth Ware

 

Kolejna historia, o której nie wiedziałam, że ma powstać jako kontynuacja. Jednak jak już wpadła w moje ręce to postanowiłam ją przeczytać. Czy było warto?

''Przepraszam'. Jedno słowo. Marne, jeśli wziąć pod uwagę wszystko, co mi się przydarzyło.' 

Lo Blacklock po przerwie w pracy związanej ze skupieniem się na życiu rodzinnym i wychowywaniem dzieci otrzymuje propozycję pobytu w luksusowym hotelu, a artykuł na jego temat ma pomóc na nowo rozkręcić jej karierę. Czy tak się stanie? I jakie niespodzianki czekają na kobietę na miejscu?

Historia dzieje się dziesięć lat po wydarzeniach na promie, w których Lo brała udział. Do nowego miejsca jedzie z nadzieją, że wróci na dziennikarskie tory i jednocześnie przeżyje przygodę. Czy tak się stało? Kogo kobieta spotkała w nowym miejscu i jakie będą konsekwencje tego wyjazdu? 

'Cóż, to nie mógł być przypadek. Ta konstatacja wywołała we mnie, delikatnie mówiąc, niepokój.' 

Nie oczekuję fajerwerków sięgając po książki autorki, bo są bardzo nierówne. Podchodząc do nich bez oczekiwań otrzymuję więcej niż gdybym miała je za wysokie. Tak też było w tym przypadku, historia była dobra i nic ponadto. Raczej obyczajówka z elementami thrillera, wyjątkowo lekka i szybka. Na plus zdecydowanie jest to, że historię można poznawać bez znajomości poprzedniej. Są pewne nawiązania, ale na tyle subtelne, że można traktować tę książkę jako oddzielną pozycję. Polecam, ale nie nalegam. Zdecydujcie sami.

'Jakimś sposobem ponownie dałam się wciągnąć w koszmar, choć sądziłam, że dawno zostawiłam go za dobą, koszmar martwych ciał i zamkniętych drzwi.' 

OCENA: 7/10

za książkę dziękuję Wydawnictwu:

 

~A. 

#652 'Idealny syn' Freida McFadden

#652 'Idealny syn' Freida McFadden

 

Lubię książki autorki, choć jak wszyscy ma lepsze i gorsze pozycje w swojej karierze. Jak było w tym przypadku? 

'To mój ulubieniec, mimo że wiem, do czego jest zdolny. I będę chroniła go każdą cząstką siebie.' 

Liam Cass jest wzorowym i jednocześnie ulubionym dzieckiem swojej matki. Jednak wie ona o chłopaku coś, czego nie wiedzą inni. A gdy dochodzi do przesłuchań w sprawie zaginionej nastolatki robi wszystko, aby oskarżenia nie padły na chłopaka. Czy kobieta postępuje prawidłowo? I przede wszystkim, czy to Liam stoi za zniknięciem dziewczyny?

Historia od samego początku nakierowana jest przez autorkę w jeden punkt. Podczas lektury wydaje nam się, że doskonale wiemy co się za chwilę stanie, mając z tyłu głowy, że autorka swoimi tropami z pewnością chce nas zmylić. Czy tytułowy idealny syn jest tym, za kogo ma go matka? Czy chłopak jest zdolny do zadawania krzywdy, a nawet morderstwa? 

'Na szczęście dla niego, jest dobry w wygrywaniu. Świetnie mu idzie osiąganie tego, na czym mu zależy.'

Lubię książki autorki, chociaż na ten moment nic nie przebiło jeszcze 'Pomocy domowej'. I pewnie długo się tak nie stanie, jednak ta historia była również wciągająca i zaskakująca. Autorka jest świetna w budowaniu napięcia, plot twistach i sugerowaniu czytelnikowi rozwiązania, które wcale nie jest ostateczne. Wszystko to się tutaj znalazło, a książkę czyta się jednym tchem. Polecam zarówno fanom autorki, jak i osobom, które chciałyby dopiero zacząć przygodę z jej twórczością.

'Gdy słowa opuszczają jego usta, mam silne przeczucie, że kłamie. Ale przecież on zawsze kłamie. Już nic, co mówi, nie ma oparcia w rzeczywistości.' 

OCENA: 8/10

za książkę dziękuję Wydawnictwu:

~A. 

#650 'Rozpacz' Klaudia Muniak

#650 'Rozpacz' Klaudia Muniak

 

Czytam książki autorki, chociaż nie wszystkie zasługują na polecenie. Jak było w tym przypadku?

'W oczach wciąż miała łzy, ale było w nich coś jeszcze. Jakiś błysk, który wzniecał niepokój. Iskra, która sprawiała, że cierpła skóra.' 

Kinga straciła dziecko, w tragicznym wypadku, do którego doszło w żłobku. Gotowa jest zrobić wszystko, aby odzyskać ukochaną córeczkę. Tylko czym jest wszystko w obliczu śmierci? Bogna natomiast trafia jako opiekunka do domu bogatych właścicieli firmy biotechnologicznej. Jak splotą się losy tych kobiet?

Strata dziecka z pewnością jest niewyobrażalna. Prowadzi do ogromnej rozpaczy całej rodziny, a najbardziej doświadcza tego matka, czyli nasza główna bohaterka. Nic więc dziwnego, że stara się chwytać wszystkiego, nawet najbardziej szalonego.

Historia przedstawiona jest z kilku perspektyw, co bardzo lubię. Powoli dochodzimy do zakończenia, które jest kluczowe, ale jednocześnie otwarte i pozostawia szerokie pole do rozmyślań i dyskusji.   

'Prawda była taka, że sami siebie do końca nie znamy, a co dopiero drugiego człowieka. Ludzka psychika pozostaje zagadką, której pewnie jeszcze długo nikomu nie uda się rozgryźć. Może nawet nigdy.' 

Książki autorki mają to do siebie, że dopiero zakończenie decyduje o ostatecznej ocenie. I tutaj wszystko miało sens pomimo otwartego końca i sporego pola do interpretacji, a sama tematyka choć ciekawa to jednocześnie trochę przerażająca. W dzisiejszych czasach sztuczna inteligencja to jedno, ale zabawa genetyką i klonowanie żywych stworzeń? Zdecydowanie polecam, nawet jeśli nie znacie jeszcze twórczości autorki. Warto!  

'Czasem życie wplątuje nas w labirynt, którego nie da się obejść. Trzeba szukać wyjścia krok po kroku.' 

OCENA: 8/10

za książkę dziękuję Wydawnictwu:

 

~A. 

#638 'Zabójstwo przed Gwiazdką. Kryminalny kalendarz adwentowy' Joel Jessup

#638 'Zabójstwo przed Gwiazdką. Kryminalny kalendarz adwentowy' Joel Jessup

Nigdy wcześniej nie miałam kalendarza adwentowego w formie książki, więc zdecydowałam się spróbować. Czy było warto?

 

W wiosce Candlestow dochodzi do morderstwa, a lokalna lekarka otrzymuje dzień po dniu kolejne okienko kalendarza adwentowego, na podstawie którego musi wytypować kto danego dnia został objęty żartem Adwenta, a w ostateczności kto okazał się mordercą. 

Zagadki po każdym rozdziale mają różny poziom trudności i złożoności. Nad niektórymi trzeba się zastanowić, a inne wydają się wręcz oczywiste. Nie trzeba ich rozwiązać, aby w ostatnim etapie podejść do próby wytypowania mordercy, ale ich rozwiązywanie to świetna zabawa. 

 

 

 

Kalendarz adwentowy w formie książki niczym nie różni się od standardowego. Każdy rozdział to kolejny dzień, a pod koniec każdego z rozdziałów znajdziemy zagadkę, którą należy rozwiązać. Postanowiłam zapoznać się z całością na raz, aby dać wam znać czy warto i w mojej ocenie TAK! Świetnie się bawiłam podczas rozwiązywania zagadek, a na samym końcu z typowaniem mordercy. Czy mi się udało? Wyjątkowo tak, ale nie to jest najważniejsze. Naprawdę polecam, szczególnie do poznawania historii zgodnie z tradycją - codziennie jedno okienko. 

  

 

OCENA: 8/10

za książkę dziękuję Wydawnictwu:

~A. 

#631 'Nieznajomi' Izabela Janiszewska

#631 'Nieznajomi' Izabela Janiszewska

 

Nie jest tajemnicą, że Izabela Janiszewska jest jedną z moich ulubionych polskich autorek. Nowość musiałam przeczytać od razu, ale czy było warto?

'Czuła, że powinna odejść, ale jednocześnie wiedziała, że jeśli nie sprawdzi, czy wszystko jest w porządku, będzie się tym zadręczać całą noc.' 

Na osiedle domków jednorodzinnych do opuszczonego domu wprowadza się małżeństwo. Greta próbuje się z nimi zaprzyjaźnić, jednak od samego początku coś jej nie pasuje w nowych sąsiadach. Co odkryje? I jakie będą tego konsekwencje?

Osiedla domków jednorodzinnych są często specyficzną i zamkniętą społecznością. Nic więc dziwnego, że jak tylko zamieszkuje na nich ktoś nowy, staje się powodem do plotek i rozmyślań. Tak było w przypadku nowych sąsiadów Grety. Kobieta chciała się z nimi poznać, ale dziwne odgłosy, a czasem nawet krzyki spowodowały, że stała się ona podejrzliwa w stosunku do małżeństwa. Jakie tajemnice odkryła?

Narracja prowadzona jest z kilku perspektyw, a jedna jest ciekawsza od drugiej. Skupiamy się zatem na kilku wątkach jednocześnie, co sprawia, że fabuła mknie do przodu bardzo szybko i sprawnie. 

'Bez względu na to, jakie kierowały nią pobudki, nie wolno jej było włamywać się do obcego domu. To byłoby czyste szaleństwo.' 

Absolutnie nie spodziewałam się kierunku, w którym podąży ta historia. Stosunkowo szybko poznajemy zamiary tytułowych nieznajomych, ale tego co dzieje się później nie da się przewidzieć. Autorka wspomniała, że opisane wydarzenia mają miejsce w rzeczywistości i jest to tym bardziej przerażające. Bardzo dobra historia, mroczna i nieprzewidywalna. Polecam każdemu, nie tylko fanom autorki!

'Zwykle kiedy słyszy się o takich sprawach, dochodzi do nich gdzieś daleko. Człowiek myśli wtedy, że są takie miejsca na ziemi, które zło omija. A później coś takiego zdarza się w twoim mieście i nagle orientujesz się, że zło może cię dosięgnąć bez względu na to, jak bardzo będziesz starała się przed nim umknąć.' 

OCENA: 8/10

za książkę dziękuję Wydawnictwu:

~A. 

#629 'Nie ta córka' Dandy Smith

#629 'Nie ta córka' Dandy Smith

 

Pierwsza książka autorki, na którą się zdecydowałam zachęcona opisem. Czy było warto?

'Nagle dopada mnie samotność i pomimo upału czuję chłód. Prawda jest taka, że większość ludzi nie ma pojęcia, co znaczy prawdziwy strach. Taki do szpiku kości.' 

Po szesnastu latach w domu rodzinnym Caitlin nagle pojawia się jej starsza, zaginiona przed laty siostra. Rodzice nie posiadają się z radości, jednak kobiecie coraz więcej części układanki przestaje się składać w jedną całość. Czy osoba, która wróciła to Olivia? A jeśli tak, to co stało się w przeszłości, że jako dziewczynka została porwana?

Historia opowiadana jest z dwóch perspektyw: Caitlin i tajemniczej osoby, której losy poznajemy na kolejnych kartach książki. Ich losy są jednak ze sobą powiązane i mają wpływ na rozwiązanie wielu zagadek z przeszłości. Samo rozwiązanie okazało się być zaskakujące, jednak w pewnych kwestiach z mojej perspektywy odrobinę nierealne. Jednak wszystko spięło się w jedną całość. 

'Nie potrzebuję jej kłamstw, nawet w najlepszej intencji. Znam prawdę. Żyje we mnie, ostra jak brzytwa.' 

Czytałam już jakiś czas temu książkę z wątkiem, gdzie zaginione przed laty rodzeństwo nagle wraca do domu. Obawiałam się, że może być to powielone i nie otrzymam nic nowego. Ależ było moje zdziwienie i zaskoczenie jak dotarłam do zakończenia! To było coś zupełnie innego i jednocześnie nieprzewidywalnego. Autorka kilkukrotnie próbowała nakierować czytelnika na błędny sposób myślenia i tym samym udało jej się złapać mnie w te sidła. Bardzo polecam, naprawdę warto jest poznać tę historię!

'Puls mi przyśpiesza. Przekazanie komuś sekretu jest niczym powierzenie mu swojego dziecka: to trudne, ale też dające poczucie komfortu, że masz kogoś zaufanego, komu możesz powierzyć swój skarb.' 

OCENA: 8/10

za książkę dziękuję Wydawnictwu:

~A. 

#627 'Zabiłaś mnie pierwsza' John Marrs

#627 'Zabiłaś mnie pierwsza' John Marrs

 

Czytałam już książki autora i podobały mi się do tego stopnia, że będę czytać kolejne. Czy w tym przypadku było warto?

'Ale teraz w domu panuje cisza. Jest zbyt cicho. Ja i cisza nie jesteśmy bowiem wielkimi przyjaciółkami. Cisza pozostawia zbyt wiele przestrzeni na myślenie. Na wracanie do przeszłości. Na przeżywanie starego życia, za którym tęsknię bardziej, niż ktokolwiek mógłby sądzić.' 

Noc Ognisk. Kobieta, której jeszcze nie znamy budzi się w środku wielkiego ogniska i wie już, że spłonie żywcem. Ale czy na pewno? Z jakiego powodu ktoś skazał ją na tak wielkie cierpienie?

Margot i Anna są przyjaciółkami z osiedla, na które wprowadza się tajemnicza nieznajoma. Nowa sąsiadka, Liv od początku próbuje zaprzyjaźnić się z kobietami. Jednak każda z nich ma swoje tajemnice. Do czego doprowadzą wszechobecne niedopowiedzenia i domysły pomiędzy kobietami?

Historia z początku powolna, pod koniec gna jak rozpędzony powóz i wręcz nie można przestać czytać dalej. Zakończenie zaskakuje i naprawdę nie da się przewidzieć, w jakim kierunku cała ta historia zmierza.

'Potworów nie da się pokonać. Ale bezbronnych ludzi z krwi i kości jak najbardziej.' 

Niesamowita ilość zwrotów akcji sprawiła, że nie mogłam się oderwać od tej historii. Jak tylko jedna zagadka została rozwiązana, a widziałam, że stron do końca książki jeszcze trochę zostało to musiało się coś wydarzyć. I to kilkukrotnie! Z początku nie zapowiadało się na to, co otrzymujemy na końcu! Warto więc przejść przez tę wolniejszą część, aby delektować się tym, co autor zostawił na sam koniec. Zdecydowanie polecam!

'Zamykam oczy, biorę głęboki wdech nosem, wypuszczam powietrze ustami i znów je otwieram. To nie on jest nieproszonym gościem, a moja własna podświadomość.' 

OCENA: 8/10

za książkę dziękuję Wydawnictwu:

~A. 

#623 'Wypadek' Freida McFadden

#623 'Wypadek' Freida McFadden

 

Freida McFadden to jedna z moich ulubionych autorek thrillerów, więc jej książki biorę i czytam w ciemno. Czy tym razem było warto?

'Nie trzeba być lekarzem, żeby rozpoznać, że ktoś nie żyje.' 

W wyniku niespodziewanego splotu wydarzeń Tegan postanawia pojechać do brata w odwiedziny. Podczas jazdy w śnieżycy traci panowanie nad samochodem i ulega wypadkowi. Nagle pojawia się tajemniczy mężczyzna, który ratuje dziewczynę i zabiera ją do swojego domu, w którym czeka już na nich jego żona. Jakie będą konsekwencje tych zdarzeń? I czy Tegan uda się bezpiecznie dotrzeć do brata?

Historię poznajemy z dwóch perspektyw, Tegan i nieznajomej kobiety, która przyjmuje dziewczynę pod swój dach.  Obie kobiety nie wiedzą nic na swój temat, jednak wydaje im się, że wiedzą wiele. Pozory mylą? Zdecydowanie! I ta historia jest tego żywym przykładem. A szczególnie działania podejmowane na ich podstawie.

'O Boże, co mam zrobić, żeby uciec od tego człowieka? Wysłuchałam wystarczająco dużo podcastów kryminalnych, żeby wiedzieć, do czego zmierza. Za chwilę znajdziemy się w jego lochu i wtedy będzie już prawdziwa beznadzieja.' 

Historia ma w sobie wiele napięcia. Do tego stopnia, że konieczne jest jak najszybsze poznanie zakończenia, aby pozbyć się tego uczucia. Jednocześnie wiele z opisywanych wydarzeń nie miałoby miejsca, gdyby bohaterowie nie bazowali na przypuszczeniach i założeniach na temat pozostałych. Czasem naprawdę wystarczy porozmawiać i wszystko wydaje się łatwiejsze. Ale wiadomo, bez tego nie byłoby tej książki. Polecam bardzo, szczególnie w zimne i ciemne wieczory. Klimat dołoży swoje i zapewniam, że nie odłożycie tej książki na bok.

'Nie pozwolę na to, żeby ta dziewczyna odebrała mi wszystko, o czym zawsze marzyłam.' 

OCENA: 8/10

za książkę dziękuję Wydawnictwu:

~A. 

#621 'Entropia' Bartosz Szczygielski

#621 'Entropia' Bartosz Szczygielski

 

Nie oczekiwałam na kolejny tom, bo nie wiedziałam nawet, że takie są w planie. Niemniej miło się zaskoczyłam i tym samym postanowiłam przeczytać. Czy było warto? 

'Czasem nienawidziła tego, jak łatwo przychodzi jej ocenianie innych. Jednak po tym, co przeżyła, wolała to, niż ślepe zaufanie i odcięcie się od swoich umiejętności.' 

Na stacji benzynowej dochodzi do samospalenia się kobiety. Postanowiła ona z niewiadomych przyczyn popełnić samobójstwo i po prostu się podpaliła. Alicja Mort zostaje zaangażowana w śledztwo, które przy braku udziału osób trzecich szybko przestaje istnieć dla służb. Czy kobiecie uda się dowieść, że kobieta nie spaliła się z własnej woli? Do czego doprowadzą ją poszukiwania?

Historia nie jest prowadzona z różnych perspektyw, podzielona jest jednak na kolejne dni, w których Alicja Mort próbuje dojść do prawdy. Całość czyta się dość szybko, jednak to końcówka jest najmocniejszym punktem całości. Większość książki to jednak głównie warstwa obyczajowa, która skupia się na Alicji i jej życiu. 

'Wieczory były najgorsze. Czasem jej się wydawało, że przyzwyczaiła się do samotności, a potem uderzała ją z zaskoczenia.' 

Przez większość książki historia jest dość powolna, jednak na samym końcu całkowicie zmienia tempo i kierunek. Jest to bardzo zaskakujące i w sumie nie byłam na to gotowa. Jednak to właśnie zakończenie sprawiło, że całość oceniam pozytywnie, bo dopiero na końcu otrzymujemy rozwiązanie zagadki, która przez większość książki jest potraktowana dość pobieżnie. Nie jest to moja ulubiona seria kryminalna, ale na pewno będę kontynuować przygodę i czytać kolejne tomy. Wy natomiast zdecydujcie sami w zależności od oczekiwań.

'Czuła ekscytację. Coś, czego nie dawała jej zwykła praca. Korporacyjne przepychanki, walka o stołki i kłamstwa były dla niej codziennością od wielu miesięcy. Wiedziała, że to, co teraz odczuwała, nie było zdrowe. Potrzebowała krwi.' 

OCENA: 7/10

za książkę dziękuję Wydawnictwu:

~A. 

Copyright © Aga Zaczytana , Blogger