#664 'Szczelina' Jozef Karika
Postanowiłam sięgnąć po tę historę zachęcana poleceniami, bo miała to być dawka dobrego horroru. Czy tak się stało?
'Bo najgorszy jest strach wywołany przez coś zupełnie zwyczajnego.'
Igor postanawia rozwiązać zagadkę tajemniczych zniknięć na paśmie górskim Trybecz na Słowacji. Angażuje w to swoją dziewczynę i przypadkowych znajomych. Wspólnie trafiają na wiele dziwnych i niewytłumaczalnych sytuacji. Czego są one skutkiem?
Historia od samego początku owiana jest tajemnicą, jednak wiele kwestii od samego początku wydawało się dla mnie oczywistych. I nie myliłam się, chociaż momentami czułam drobny dyskomfort. Całość ciekawa, jednak nie zaliczyłabym jej do horrory, jakiego oczekiwałam.
'Rozumiesz? Wystarczy jedna szczelinka, cienka jak włosek; jedna jedyna, a to już zaczyna działać – twój żałosny mały świat i osobowość czy poczucie tożsamości legają w gruzach. I rozpad, totalny rozkład, z każdą sekundą jest coraz szybszy.'
To nie do końca był horror, jakiego oczekiwałam. Podczas słuchania miałam wrażenie, że to fabularyzowany reportaż z elementami grozy. W jednym momencie poczułam niepokój i to by było na tyle. Za mało niestety, aby polecić jako dobry horror, ale sama historia warta jest uwagi. Zdecydujcie więc sami, a ja dam autorowi jeszcze jedną szansę.
'Czytałem kiedyś, że osobowość to nic więcej jak tylko suma wspomnień i doświadczeń wynikających z relacji z innymi ludźmi. Coś w tym musi być, bo kiedy one rozsypują się jak domek z kart, przestajesz mieć pewność kim właściwie jesteś.'
OCENA: 6/10
~A.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Miło mi, że tutaj jesteś. Zostaw proszę komentarz, który zmotywuje mnie do dalszej pracy i ulepszania bloga. Jeśli nie chcesz odnieść się do mojej opinii napisz po prostu co polecasz do przeczytania :)