#680 'Wszyscy mamy tajemnice' Harlan Coben
Kolejny już, dziesiąty tom z serii z Myronem i Winem. Czy nadal jest warto czytać czy może seria już mi się znudziła?
'Jeśli ktoś cię uderzy, oddaj cios. Zmasowany odwet. W przemyślany sposób.'
Dawna gwiazda tenisa i podopieczna Myrona, Suzze zgłasza się do mężczyzny z prośbą o odnalezienie jej męża i ratowanie małżeństwa. Po drodze Myron trafia na ślady swojego dawno niewidzianego brata. Czy mężczyźnie uda się rozwiązać sprawę Suzze, a przy okazji też na powrót zjednoczyć swoją rodzinę?
Wiem, że powinno być odwrotne, ale przy tej serii zagadki kryminalne są dla mnie tłem dla relacji jaka łączy Myrona i Wina. To głównie ze względu na tę dwójkę sięgam po kolejne części, bo samo prowadzenie spraw kryminalnych jest jednakowe we wszystkich książkach autora. Ale uroku dodają tutaj dialogi i wzajemna sympatia pomiędzy dwójką głównych bohaterów
'Przestań błaznować. Chcę powiedzieć, że ludzie nie powinni się wtrącać, nawet w najlepszych intencjach. To niebezpieczne i wścibskie.'
Nie napiszę o tej książce ani nic nowego, ani odkrywczego. Lubię tę serię. Lubię Myrona i Wina i zarówno zagadki, które rozwiązują, jak i smaczki z ich prywatnego życia. Bo nie ukrywam, przywiązałam się do tych bohaterów i nie sięgam po tę serię już tylko dla zaspokojenia głodu na dobry thriller, ale też po to, aby sprawdzić co słychać u tej dwójki.
'Myślałam, że twój spryt i męski urok działa niezależnie od seksualnych preferencji.'
OCENA: 7/10
~A.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Miło mi, że tutaj jesteś. Zostaw proszę komentarz, który zmotywuje mnie do dalszej pracy i ulepszania bloga. Jeśli nie chcesz odnieść się do mojej opinii napisz po prostu co polecasz do przeczytania :)