niedziela, 28 maja 2017

Etui na książkę, warto?



Kilka dni temu dotarło do mnie moje pierwsze etui na książkę. Czytałam kilka postów na ten temat, jednak ostatecznie przekonał mnie ten u Mai z Zaczytana do samego rana

Właściwie już jakiś czas temu zastanawiałam się nad tym gadżetem, znalazłam odpowiednie i już nawet miałam je odbierać, jednak koniec końców nie udało mi się sfinalizować zakupu i zostałam bez niczego.



Szczerze mówiąc, od niedawna zaczęłam tak naprawdę dbać o książki. Wcześniej nie miało to dla mnie znaczenia czy narożniki są pozaginane, a grzbiety połamane. Co więcej, sama je łamałam żeby wygodniej mi się czytało. Jak teraz patrzę na te książki na półce to jest mi wstyd, bo są bardzo zniszczone.

Książki w plecaku czy torebce się gniotą i brudzą, o czym każdy wie. W etui jest zupełnie inaczej, bo co najwyżej to ono się zabrudzi. Nie ma też z tym większego problemu, bo wybrałam takie, które można prać w pralce.


I tutaj dochodzimy do pytania, gdzie je kupiłam? Na blogu, o którym wspomniałam był odnośnik do Różowej Fabryki. Jest tam mnóstwo wzorów do wyboru, więc każdy może znaleźć coś dla siebie. Ja znalazłam, wzór z psami najbardziej do mnie pasował :) 

Sam koszt też nie jest wygórowany, bo 35 zł plus koszty wysyłki wydaje mi się być optymalną ceną! 

Jestem zadowolona z zakupu. Etui nie przeszkadza w czytaniu, a w domu zawsze można książkę z niego wyjąć. Jest dopasowane właściwie do każdego wymiaru i każdej grubości (Zakon Feniksa bez problemu się w nim mieści). Jest też usztywniane, więc bardzo wygodnie się w nim czyta. Nie boję się też, że po włożeniu książki do plecaka coś się z nią stanie, bo jestem pewna, że teraz każda z nich będzie w nienaruszonym stanie. Dodatkowo otrzymałam też dwie zakładki, które na pewno wykorzystam! 

Zdecydowanie polecam. Jeśli szukacie sposobu na brak zagnieceń, przefarbowań i idealny stan książki to jest to bardzo przydatny gadżet!
A wy macie swoje etui? A może macie inny sposób na ochronę książek? Albo jest wam bez różnicy w jakim stanie są książki, które stoją na półce? Dajcie znać! :)

(post nie jest sponsorowany, chciałam jednak podzielić się wrażeniami.)

~A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi, że tutaj jesteś. Zostaw proszę komentarz, który zmotywuje mnie do dalszej pracy i ulepszania bloga. Jeśli nie chcesz odnieść się do mojej opinii napisz po prostu co polecasz do przeczytania :)