#712 'Ukochana żona' Freida McFadden

 

Nikogo już chyba nie zdziwią regularnie pojawiające się tytuły od autorki, lubię i będę czytać dopóki mi się nie znudzi. Jak było w tym przypadku?

'Jeśli spadnę ze schodów i doznam urazu mózgu, nie mam męża, który zatrudni ludzi do całodobowej opieki nade mną, więc lepiej zachować ostrożność na tej klatce schodowej.' 

Sylvia zostaje zatrudniona jako wsparcie w domu mężczyzny, który mieszka z niepełnosprawną żoną. Victoria w wyniku nieszczęśliwego wypadku jest sparaliżowana, prawie nie mówi i kontakt z nią jest ograniczony. Ale czy aby na pewno? Czy kobieta znajdzie sposób, aby porozumieć się z nową opiekunką i wyjawić jej swoje tajemnice?

Historia bardzo podobna do pozostałych autorki. Mamy tajemnicę, którą chcemy odkryć i poznajemy ją krok po kroku, z różnych perspektyw i w różnych liniach czasowych. Niektóre zabiegi są oczywiste, ale jest też kilka momentów, które naprawdę zaskakują. 

'Dobrze wiedzieć, że ma wady jak wszyscy. Nikt nie lubi osób, które są zbyt idealne.' 

Autorka wprowadziła tutaj tyle zwrotów akcji na sam koniec, że można się było pogubić. Myślałam, że już wszystko jest wyjaśnione i nagle skręcamy w inną stronę. I myślimy, że to już koniec i za moment skręcamy znów w inną. I to właśnie to zakończenie sprawiło, że książkę można z czystym sercem polecić. Bo początek jest dość łagodny, nie ma napięcia. Ale to co się dzieje na koniec rekompensuje wszystko i jest to kolejna książka autorki, którą mogę polecić!

'Czułabym się o niebo lepiej, gdyby ludzie przestali kazać mi na siebie uważać.' 

OCENA: 7/10

za książkę dziękuję Wydawnictwu:

~A. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi, że tutaj jesteś. Zostaw proszę komentarz, który zmotywuje mnie do dalszej pracy i ulepszania bloga. Jeśli nie chcesz odnieść się do mojej opinii napisz po prostu co polecasz do przeczytania :)

Copyright © Aga Zaczytana , Blogger