#684 'Przesunąć horyzont. 20 lat później' Martyna Wojciechowska
Czytałam pierwszą wersję tej książki, więc oczywiste dla mnie było sięgnięcie po jej wznowienie. Czy było warto?
'Nigdy nie zapominajcie o tym, by brać z życia jak najwięcej, nie bójcie się ryzykować, płakać ani być szczęśliwymi. Najważniejsze to być w drodze. Każdego dnia robić krok do przodu.'
Dwadzieścia lat temu, bo ciężkim wypadku, którego skutkiem było złamanie kręgosłupa Martyna Wojciechowska postanowiła wspiąć się na szczyt najwyższej góry świata. Czy Mount Everest był łaskawy i jak przebiegła droga Martyny na szczyt? To i wiele więcej znajdziecie w tej książce!
'Wielkość człowieka polega na tym, że mówi mniej niż wie, a o rzeczach skomplikowanych mówi prostym językiem.'
Czytałam lata temu pierwszą wersję historii na szczyt najwyższej góry świata. Martyna Wojciechowska jest moją inspiracją i jedną z ulubionych osób równie długo, jak pierwsze wydanie książki jest na rynku. Niesamowita przygoda, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Bo nie trzeba się wspinać, aby zdobyć swój własny Everest. Nie trzeba skrajnie zmieniać swojego życia, aby przesunąć swój własny horyzont. I o tym opowiada autorka. A ja niezmiennie zachwycam się tą książką i mam nadzieję, że jak najwięcej z Was postanowi ją przeczytać!
OCENA: 10/10
~A.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Miło mi, że tutaj jesteś. Zostaw proszę komentarz, który zmotywuje mnie do dalszej pracy i ulepszania bloga. Jeśli nie chcesz odnieść się do mojej opinii napisz po prostu co polecasz do przeczytania :)