niedziela, 10 lutego 2019

#134 'Kontratyp' Remigiusz Mróz


Nadszedł czas, kiedy sięgnęłam po ostatnią dotychczas część przygód Chyłki i Zordona. Odkładałam ją maksymalnie w czasie, ale ostatecznie ciekawość zwyciężyła. Czy 'Kontratyp' okazał się równie dobry jak poprzednie części serii?


'- Chyłka?
- Próbuję się skupić.
- Widzę, ale...
- Ale nie dane mi będzie osiągnąć ten stan, jak nie przestaniesz pytlować.'


Do Joanny tym razem zgłasza się kobieta, która jest oskarżona o zabójstwo. Nietypowe, ponieważ pozostawiła ona na Annapurnie swoich towarzyszy na pewną śmierć, aby ratować własne życie. Sprawa dość kontrowersyjna, jednak Chyłka nie ma innego wyjścia i musi podjąć się obrony Klary. Czy i tym razem jej się uda?

Autor poruszył temat, który swego czasu był głównym tematem wszystkich programów informacyjnych w kraju. Nie ma chyba osoby, która nie słyszała o śmierci polskiego alpinisty. Tym bardziej, że jego towarzyszka zeszła z góry, ratując swoje życie. Zupełnie jak bohaterka książki. 

Remigiusz Mróz nie oszczędza swoich bohaterów. Dzięki temu ósma już część cyklu była dla mnie niesamowicie wciągająca. Czytałam ją w napięciu i wręcz nie mogłam się od niej oderwać. Jednocześnie chciałam i nie chciałam doczytać jej do końca. Zabawne dialogi pomiędzy dwójką głównych bohaterów to już normalna sprawa, ale doczekałam się też w końcu zejścia się Chyłki i Zordona! Chyba każdy fan serii czekał właśnie na to.


'- Jedyny problem jest taki, że czuję się tutaj jak w Krakowie.
- Dlaczego?
- Smog wisi nad tym miastem jak klątwa młodości nad Ibiszem - odparła. - Musiałam kupić sobie maskę. Poza tym wszędzie walają się śmieci, na placach w centrum wylegują się autentyczne krowy, a wśród nich łażą sobie gołębie.'


Po raz kolejny i niezmiennie polecam! Zarówno fanom serii jak i osobom, które wciąż się zastanawiają. Jedyny minus to brak kontynuacji, a nawet jej zapowiedzi. Mam nadzieję, że autor nie da nam za długo czekać na dalsze losy dwójki moich ulubionych bohaterów!


'- A jednak masz obydwa te albumy w iks piątce.
- Na takiej samej zasadzie, na jakiej trzymam tłuczek do ziemniaków w kuchennej szufladzie.
- Czyli?
- A bo ja wiem? Żeby mi się czasem blokowała, jak próbuję ją otworzyć?'


OCENA:  9/10

Za książkę dziękuję Wydawnictwu:
~A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi, że tutaj jesteś. Zostaw proszę komentarz, który zmotywuje mnie do dalszej pracy i ulepszania bloga. Jeśli nie chcesz odnieść się do mojej opinii napisz po prostu co polecasz do przeczytania :)