piątek, 3 marca 2017

#3 'Margo' Tarryn Fisher


Przedpremierowo i chwilę po premierze wszędzie było o tej książce głośno, więc postanowiłam ją kupić i właśnie skończyłam czytać.

Tytułowa Margo to dziewczyna zamieszkująca małe miasteczko Bone. Nie jest idealną nastolatką, wręcz przeciwnie jest gruba i brzydka. Jej matką jest prostytutka, która każdego wieczora przyjmuje pod swój dach mężczyzn. Margo w tym czasie zajada się pączkami zamknięta we własnym pokoju.


               'przyjaźń między brzydką grubaską, a przystojnym kaleką'

Pewnego dnia, przechodząc swoją ulicą podchodzi do chłopaka na wózku. Tak zaczyna się przyjaźń Margo i Judaha. Razem spędzają czas, oglądają filmy. Razem też zastanawiają się kto z okolicy zamordował małą Nevaeh. Od śmierci dziewczynki Margo zaczyna żyć według zasady OKO ZA OKO, KRZYWDA ZA KRZYWDĘ.

          'wzbiera we mnie nienawiść do tego, czym staliśmy się w Bone wbrew 
              naszej woli i przed czym nie potrafimy uciec, bo jesteśmy zbyt słabi.'

Autorka przedstawia jak społeczeństwo i środowisko, w jakim się wychowujemy może wpłynąć na nasze życie i decyzje, które podejmujemy. Zarówno Margo jak i Judah marzą, aby w przyszłości uciec z Bone i zacząć normalne życie. Czy im się to udaje? Przekonamy się z czasem.

           'żeby być naprawdę szczęśliwą, musisz tego chcieć. choćby życie ci się  
               skomplikowało, musisz zaakceptować to, co się stało, porzucić ideały i 
                    nakreślić nową mapę prowadzącą do szczęścia'

Margo szuka szczęścia. Niekochana przez matkę, próbuje pokochać samą siebie. Jest na tyle zdeterminowana, że podejmuje pracę, do której chodzi pieszo kilka kilometrów dziennie. W międzyczasie udaje jej się schudnąć przez co czuje się i wygląda jak zupełnie ktoś inny.

Cała historia jest dziwna, wręcz zaskakująca. Z biegiem czasu Margo udaje się wyrwać z Bone, a to co dzieje się później jest cyklem wydarzeń, których kompletnie się nie spodziewałam. Mała przemiana zaczęła się już w Bone i to ona miała wpływ na dalsze losy Margo.

                  'dzieci są niedostrzegane. nie docenia się ich, bo są małe.'

Wśród głównych bohaterów poznajemy małą Nevaeh, którą Margo poznała w czasie, kiedy jeszcze jeździła autobusem do pracy. Mała pokonywała tą samą trasę do babci, aż pewnego dnia ktoś ją zamordował...

Poznajemy też Małego Mo, syna narkomanów, którzy mieszkają niedaleko Margo. Chłopiec nie ma wystarczającej opieki, więc główna bohaterka czasami się nim zajmuje, dając mu dzięki temu trochę miłości.

             'smutek trwa dłużej, jest trwalszy i z taką łatwością zastępuje pozytywne
                 uczucia, że nawet nie poczujesz zmiany, gdy znajdziesz się w jego okowach'

Podsumowując, historia bardzo mnie wciągnęła. Krótkie rozdziały, szybka akcja i nieprzewidywalne wydarzenia sprawiły, że czytałam ją z ogromną przyjemnością. Nie zawiodłam się, szum wokół tej książki nie sprawił, że stała się ona przereklamowana.

OCENA: 9/10

~A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi, że tutaj jesteś. Zostaw proszę komentarz, który zmotywuje mnie do dalszej pracy i ulepszania bloga. Jeśli nie chcesz odnieść się do mojej opinii napisz po prostu co polecasz do przeczytania :)