#693 'Odnaleziony' Harlan Coben
Ostatni tom trylogii, w której główne skrzypce gra Mickey Bolitar. Czy warto było ją zakończyć?
'Nauczyłem się w bolesny sposób, że nasz świat nie rozpada się powoli. Nie sypie się stopniowo ani nie kruszy na malutkie kawałki. Może zostać zniszczony w mgnieniu oka.'
Mickey tym razem musi rozwiązać zagadkę dopingu drużyny koszykarskiej, a jednocześnie pomóc Emie odszukać jej zaginionego znajomego. Czy nastolatkom ponownie uda się bez szwanku wyjść z zadań, które postawił im na drodze los?
Kolejna zagadka do rozwiązania, a w tle pytanie: czy brat Myrona, a ojciec Mickey'a żyje? Co tak naprawdę się wydarzyło i jakie będzie rozwiązanie tej sytuacji? Otrzymamy odpowiedzi na wszystkie pytania, ale musimy na nie poczekać do samego końca, bo rozwiązanie podane jest czytelnikowi na ostatnich stronach.
'Najważniejsze chwile zawsze okazują się najbardziej niejednoznaczne.'
Serial na podstawie pierwszego tomu trochę zaburzył mi poznawanie tej historii, bo okazało się, że jego zakończenie było jednocześnie zakończeniem trzeciego tomu. Nie było więc dla mnie zaskoczenia, ale mimo to bawiłam się dobrze i cieszę się, że przeczytałam całą trylogię. Jestem dzięki temu o krok bliżej od bycia na bieżąco z moimi ulubionymi bohaterami, czyli Myronem i Winem. I nie mogę się doczekać na kolejną część ich przygód, którą zamierzam czytać już niedługo!
'Czasami wyjaśnianie, jak działa wszechświat, przypomina uczenie lwa czytania. Czytanie jest prawdziwe. Lew jest prawdziwy. Ale nigdy nie nauczy się czytać.'
OCENA: 8/10
~A.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Miło mi, że tutaj jesteś. Zostaw proszę komentarz, który zmotywuje mnie do dalszej pracy i ulepszania bloga. Jeśli nie chcesz odnieść się do mojej opinii napisz po prostu co polecasz do przeczytania :)