#570 'Ozyrys' Remigiusz Mróz
Nie wiedziałam, że autor planuje kolejną część tej serii, ale tym samym na nią nie czekałam, więc premiera była miłym zaskoczeniem. Od razu po nią sięgnęłam, czy było warto?
'Ale nie obawiam się tego, do czego jest zdolny. Tylko tego, do czego dotychczas nie był.'
Piotr Langer oczekuje na proces, a w międzyczasie na horyzoncie pojawia się kolejny seryjny morderca. Z uwagi na swoje działanie został nazwany Ozyrysem. Czy jeden i drugi brutal mają ze sobą coś wspólnego? I przede wszystkim, czy oprócz złapania jednego uda się w końcu skazać drugiego?
Paderborn i Siarka starają się doprowadzić do skazania Langera, na co liczą chyba wszyscy. Jednocześnie jak to w życiu bywa, największy zwyrodnialec ma rzeszę fanów, którzy pomimo tego, iż wiedzą jakie zbrodnie popełnił walczą o jego niewinność. Jak będzie ostatecznie? Czy Mordercy z Mokotowa znów uda się oszukać prawo?
Historia jak zwykle wciąga i nie da się o niej zapomnieć aż do samego końca. I w zasadzie nawet po zamknięciu książki i przeczytaniu ostatnich słów dalej siedzi w głowie. Co do samej formy jest skonstruowana w ten sam sposób jak seria z Chyłką, a każdy rozdział kończy się w takim momencie, że po prostu trzeba od razu zacząć czytać kolejny.
'Koniec końców parę metrów od niej siedział jeden z najbardziej brutalnych, wynaturzonych i chorych psychopatów, jakich widziała polska kryminologia.'
Chyba nikogo nie zdziwią moje zachwyty na temat tej książki. To bohaterowie, z którymi naprawdę się zżyłam i dobrze mi się do nich wraca. Cieszę się, że w tej serii autor skupia się na postaciach, które w serii o Chyłce były niejako na drugim planie. Tutaj są na pierwszym i to zdecydowanie na plus dla tych bohaterów. A Langer nie daje o sobie zapomnieć. I z pewnością jeszcze przez długi czas nie da. Czytajcie zatem i podzielajcie moje zachwyty! A ja czekam na kolejny tytuł od autora!
'Zbrodnia doskonała nie istnieje. Istnieją jedynie niedoskonałe śledztwa.'
OCENA: 8/10
za książkę dziękuję Wydawnictwu:
~A.