#716 'Ostatnia żona' Jenny Blackhurst

 

Kolejna zagraniczna autorka, której książki czytam raczej w ciemno i staram się być na bieżąco. Czy w tym przypadku było warto?

'Wiesz, do czego on jest zdolny, szepnął mój wewnętrzny głos. Wiesz, jak uwodził ciebie.' 

Luke został zamordowany. Jego żona Anna przyznaje się do tego, że kilkukrotnie dźgnęła męża nożem. Czy jednak faktycznie tak było? A jeśli nie ona to kto dopuścił się tego morderstwa?

Historia prowadzona jest z kilku perspektyw, dzięki czemu mamy szeroki obraz na wydarzenia, które mają miejsce, a nie są widziane oczami głównej bohaterki. Lubię takie poznawanie historii, wydaje mi się że jest jeszcze bardziej wciągające niż standardowe rozdziały, a autorka często wykorzystuje ten właśnie zabieg. 

'Jak wiadomo, nie zna piekło straszliwszej furii nad wściekłość wzgardzonej kobiety.' 

To była dobra książka, chociaż nie najlepsza. Miała zarówno swoje wady, jak i zalety. Tych drugich było zdecydowanie więcej, więc z czystym sercem mogę polecić ten tytuł. Nic nie jest oczywiste i okazuje się, że samo przyznanie do winy nie jest wystarczające, aby zamknąć śledztwo. Samo zakończenie jest dość zaskakujące i nie połączyłam w całość wszystkich elementów układanki poprawnie. Zdecydowanie polecam!

'Cofnął się o krok i zamknął mi drzwi przed nosem. Wtedy uderzyła mnie myśl, że robiąc wszystko, by nie stać się taka jak mój ojciec, stałam się taka jak matka.' 

OCENA: 7/10

~A. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi, że tutaj jesteś. Zostaw proszę komentarz, który zmotywuje mnie do dalszej pracy i ulepszania bloga. Jeśli nie chcesz odnieść się do mojej opinii napisz po prostu co polecasz do przeczytania :)

Copyright © Aga Zaczytana , Blogger